Sobotnie oberwanie chmury nad Białymstokiem. Miasto sparaliżowane, kierowcy gubią tablice

19 godzin temu
Sobotnie popołudnie (19 lipca) zamieniło się w prawdziwy pogodowy horror dla mieszkańców Białegostoku. Około godziny 15:00 nad miastem rozpętała się gwałtowna burza, która w kilka chwil zamieniła najważniejsze arterie stolicy Podlasia w rwące potoki. Intensywne opady deszczu doprowadziły do natychmiastowego paraliżu komunikacyjnego. Pod wodą znalazły się dziesiątki aut, a strażacy mieli pełne ręce roboty. Krajobraz po nawałnicy: Zalane ulice i setki zgubionych tablic

Tradycyjne już punkty na mapie Białegostoku nie poradziły sobie z tak ogromną ilością wody. Najtrudniejsza sytuacja panowała na ulicach Branickiego, Jurowieckiej, Wierzbowej oraz Antoniukowskiej. Kierowcy utknęli w gigantycznych korkach, a wielu z nich przeceniło możliwości swoich aut – na poboczach wciąż stoją unieruchomione samochody z zalana elektroniką.

Woda z impetem zrywała plastikowe ramki, przez co na białostockich drogach trwa teraz wielkie poszukiwanie tablic rejestracyjnych. Problemy nie ominęły też sąsiedniego Wasilkowa oraz ulic Świętokrzyskiej, Piastowskiej, Raginisa i Tysiąclecia Państwa Polskiego.

Strażacy w akcji. Powalone drzewa i zalane garaże

Podlascy strażacy interweniowali kilkanaście razy. Ich działania skupiały się przede wszystkim na usuwaniu powalonych drzew oraz połamanych konarów, które tarasowały przejazd lokalnymi dr
Idź do oryginalnego materiału