Smutny remis. Widzew dzieli się punktami z Górnikiem

2 godzin temu

Widzew bez zębów

Pod wodzą trenera Aleksandara Vukovicia Widzewiacy punktują nieźle, bo w dwóch meczach zgarnęli cztery punkty. Z Górnikiem koniecznie trzeba było zdobyć komplet, bo konkurencja nie śpi, a przy odrobinie szczęścia, Łodzianie mogli po tej kolejce opuścić strefę spadkową. Szkoleniowiec RTS-u postawił na stabilizację i w wyjściowej jedenastce nie zobaczyliśmy zmian względem meczu z Arką.

Niestety, w pierwszych 45. minutach Łodzianie nie wyglądali na zespół, który faktycznie walczy o utrzymanie. Zero celnych strzałów mówi samo za siebie. Górnicy też nie grali wielkiego meczu, ale byli dużo konkretniejsi i szukali swoich szans. Widzew był nijaki.

Po przerwie nie było lepiej. Wszystko co próbował robić RTS było bez ładu i składu. Poważnych sytuacji bramkowych nie oglądaliśmy też pod drugą bramką. Ciekawiej zrobiło się po wejściu Andiego Zeqiriego i Carlosa Isaaca. Łodzianie zaczęli atakować, choć przez cały czas było w tym więcej chaosu niż pomysłu. Po raz kolejny Widzewiacy dobrze wyglądali w defensywie. W ataku za to jak dzieci we mgle. Porażała też niefrasobliwość gospodarzy. A to się piłka nie tak odbiła, a to koledzy z drużyny się nie dogadali. Najwięcej było gry na aferę.

Tak samo w końcówce, gdy podopieczni Vukovicia desperacko szukali zwycięzkiego trafienia. Zaangażowania im odmówić nie można, ale od kadry wycenianej na kilkadziesiąt milionów euro oczekiwalibyśmy też trochę jakości. Widzew siedział na Zabrzanach do ostatnich sekund, ale nic z tego nie wynikało. Smutne 0:0. Sytuacja Łodzian jest bardzo nieprzyjemna.

Widzew Łódź - Górnik Zabrze 0:0

Składy:

Widzew: Drągowski – Żyro, Wiśniewski, Kapuadi – Krajewski (64′ Isaac), Lerager (46′ Selahi), Shehu, Cheng (28′ Kozlovsky) – Kornvig, Alvarez (83. Pawłowski) – Bergier (64′ Zeqiri)

Górnik: Łubik – Olkowski, Janicki, Josema (Bochniewicz), Janza – Ambros, Hellebrand, Sadilek (Kubicki) – Zmrzly (Dyma), Liseth, Khlan (Dominques)

Idź do oryginalnego materiału