"Był praktycznie nieprzytomny. Nie udzielili mu żadnej pomocy" – opowiada pani Małgorzata. Jej mąż trafił do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie, gdzie zmarł. Sejmikowa radna Katarzyna Rzepecka-Andrzejak z Prawa i Sprawiedliwości przekonuje, iż to wierzchołek góry lodowej i domaga się kontroli z Narodowego Funduszu Zdrowia.