Są takie momenty, które zapadają w pamięć na zawsze. Dla jednych to pierwszy krzyk dziecka. Dla innych ulubiona piosenka, która towarzyszyła im przez lata. Dla jeszcze innych jest to głos bliskiej osoby, wypowiadający imię z czułością, której nie da się pomylić z niczym innym. A jednak przychodzi dzień, w którym te dźwięki zaczynają się oddalać. Nie znikają nagle. Nie gasną jak światło. One po prostu... cichną.