Sklepy otwarte, portfele nie. Niedziele handlowe nie napędzają zakupów

2 godzin temu
Zakaz handlu obowiązuje w Polsce od 2018 r. Początkowo liczba niedziel handlowych była stopniowo ograniczana. w tej chwili w ciągu roku mamy ich tylko 8 i zwykle są one związane z okresem przedświątecznym lub sezonowymi wzrostami sprzedaży. Celem zmian było zapewnienie pracownikom handlu większej liczby wolnych niedziel. Polacy tylko zmieniają dzień wydawania pieniędzyJak wynika z najnowszej analizy fintechu ZEN.COM, otwarcie sklepów w niedzielę nie powoduje już zakupowego boomu. Po przeanalizowaniu 15 mln transakcji kartowych wiemy, iż dodatkowy dzień handlu zmienia przede wszystkim termin robienia zakupów, a nie wysokość wydatków. PRZECZYTAJ TEŻ: Strażak z Zamościa zakończył służbę. Pożegnali go z honorami i... wodą [ZDJĘCIA]Liczba transakcji w niedziele handlowe jest wyższa o 6,4 proc. niż w zwykłe niedziele. Wartość wszystkich zakupów rośnie jednak tylko o 1,8 proc. Oznacza to, iż konsumenci częściej robią zakupy, ale nie wydają znacząco więcej pieniędzy.Zakupy są przesuwane z soboty na niedzielę. To jeden z najciekawszych wniosków raportu.Wartość zakupów w sobotę poprzedzającą niedzielę handlową spada o ponad 10 proc. Cały weekend z niedzielą handlową przynosi około 5 proc. niższą wartość wydatków niż zwykły weekend. W praktyce oznacza to, iż – jak podkreśla serwis Wiadomości Handlowe – Polacy nie kupują więcej, a jedynie wybierają inny dzień na zakupy. Robimy więcej zakupów, ale nie wydajemy więcejNajwiększym beneficjentem są sklepy stacjonarne. Wartość zakupów rośnie w nich o około 29 proc. W tym samym czasie wydatki w e-sklepach spadają o około 11 proc. To pokazuje, iż część zakupów wraca z internetu do galerii handlowych i supermarketów właśnie w niedzielę handlową. PRZECZYTAJ: Pokaz młodych gołębi w Łaszczówce. Hodowcy zapraszają na spotkanieNajwiększe wzrosty sprzedaży dotyczą:wyposażenia domu, żywności, kosmetyków,odzieży. Najbardziej aktywne zakupowo w niedziele handlowe są osoby w wieku 45-64 lata i mieszkańcy średnich miast. To grupy, które często mają ograniczony czas na zakupy w tygodniu i wykorzystują dodatkowy dzień handlu przede wszystkim dla wygody. – Widzimy więcej transakcji, ale niemal taki sam poziom wydatków. Konsumenci traktują ten dzień przede wszystkim jako wygodniejszy moment na realizację zaplanowanych zakupów, a nie okazję do zwiększania konsumpcji – komentuje cytowany przez Wiadomości Handlowe Łukasz Neska, Chief Growth Officer ZEN.COM.
Idź do oryginalnego materiału