Siatkarze z Płocka, których sponsorem generalnym jest Orlen, zmierzyli się z ósmą w tabeli Eneą. W pierwszej rundzie podopieczni trenera Marcina Lubiejewskiego pokonali na wyjeździe team z Kozienic 3:1 (25:15, 25:11, 22:25, 25:12).
W sobotnie popołudnie w Chemiku gospodarze, wspierani przez coraz większą liczbę kibiców, rozpoczęli w nieco zmienionym - w porównaniu z poprzednimi meczami - składzie. Nic to nie zmieniło w obrazie gry. Wprawdzie początek był wyrównany (6:6), ale później KPS zaczął odskakiwać punktowo, świetnymi obronami popisywał się Kacper Bobrowski, punktował Jakub Dobrolubow. Zrobiło się 11:7, 15:9, 20:16, a skończyło do 18.
W drugim secie trener Lubiejewski znów dokonywał zmian, zespół popełnił kilka błędów i ekipa z Kozienic wygrywała 10:7. W jej szeregach numerem jeden był 36-letni środkowy Michał Ostrowski, mający Plusligowe doświadczenie w barwach Czarnych Radom. Ale to było za mało na lidera z Płocka, KPS punktował blokiem bronił i kontrował choćby w bardzo trudnych sytuacjach. Z dobrej strony pokazał się wracający po kontuzji Stanisław Dróżdż. Po soczystym ataku Wojciecha Ledziona z "krótkiej" KPS wygrał seta do 17.
W trzeciej partii gra była wyrównana. Kozienice wygrywały 13:12, ale zespół z Płocka, dopingowany przez prawie 250 fanów, zagrał wówczas nieco dokładniej, w serwisie zapunktował Bobrowski, szalejący także w obronie, dobrze funkcjonował blok. KPS wygrał seta do 22 i mecz 3:0.
MVP meczu został Kacper Bobrowski, w nagrodę otrzymał bon podarunkowy do Galerii Mazovia w Płocku.
- Za mało grał Wojtek Ledzion. Jest super, na dodatek świetnie zaczyna doping z grupy rezerwowych i gwałtownie dołączają do niego kibice. Dlaczego ten trener go tak mało wpuszcza? - skomentował po meczu z pełną powagą jeden z kibiców KPS. 10-letni!
W następnej kolejce KPS zagra na wyjeździe z przedostatnim w tabeli SMS PZPS Spała II.
KPS Płock - Eneą KKS Kozienice 3:0 (25:16, 25:17, 25:22)
KPS Płock: Komar, Dróżdż, Dobrolubow, Dorosz, Bulira (l), Chausow, Bobrowski, Lewicki (l), Winkler, Ledzion, Romanutti, Czado, Polus, Baranowski.

















