Siatkarki UNI Opole z brązowym medalem mistrzostw Polski!

2 godzin temu

Brązowy medal UNI Opole tym bardziej wart jest udokumentowania, iż w poprzednim sezonie nasze panie zajęły dopiero dziewiąte miejsce. Wcześniej najlepszym wynikiem Opolanek było siódme. Dwukrotnie: w 2022 i 2024 roku. A obecny sezon jest dla nich piątym w historii na najwyższym szczeblu. Ba, jeszcze niespełna dekadę temu grały na trzecim poziomie.

Siatkarki UNI Opole w rywalizacji o trzecie miejsce, toczonej do trzech zwycięstw, pokonały bowiem, po raz trzeci, BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Z czego po raz drugi na wyjeździe. Tym razem triumfowały po tie breaku, choć już przegrywały 1:2. W czwartym secie jednak rozbiły miejscowe, a w piątym kontrolowały jego przebieg (Więcej o tym meczu TUTAJ.)

Przypomnijmy, iż po tym jak Wilczyce najpierw wygrały 3:1 u siebie, następnie ograły Bielszczanki w ich hali do zera, tak wielu szykowało się na to, iż dopełnią „formalności” we wtorek, cztery dni temu, w Stegu Arenie. Wtedy jednak to one nie ugrały seta. I trzeba było wrócić na Podbeskidzie. Na szczęście skończyło się na czterech grach.

UNI Opole z brązowym medalem

Trudno było jednak spodziewać się innego przebiegu batalii o brąz wszak spotkały się dwa równorzędne zespoły. Jakby nie było fazę zasadniczą podopieczne Bartłomieja Dąbrowskiego zakończyły na trzecim miejscu w tabeli, a ich rywalki tylko pozycję niżej.

Opolanki na 22 mecze wygrały 16 (przy sześciu przegranych), te drugie 14 (osiem porażek). Co jednak dało znacznie różne przełożenie na punkty, albowiem te proporcje to 49 do 41. Co interesujące to nasze siatkarki wygrały oba bezpośrednie mecze tego etapu. Aczkolwiek team z Podbeskidzia „zrewanżował się” w Pucharze Polski, kiedy to zamknął im drogę do Final Four, po czym dotarł do decydującego boju.

Z drugiej strony trzeba przyznać, iż nieco lepsze wrażenie w play off długo robiły Bielszczanki. Najpierw ćwierćfinale w dwóch meczach, odprawiły ŁKS Łódź, a w półfinale postawiły się wielkim faworytkom całej ligi z DevelopResu Rzeszów, które potrzebowały trzech spotkań by się z nimi uporać. Nasze panie z kolei najpierw mocno męczyły się ze Stalą Mielec (2:1), a potem nie sprostały w dwóch spotkaniach Budowlanym Łódź.

Nie tylko dlatego więc można było się spodziewać, iż losy tego boju nie rozstrzygną się na przestrzeni trzech meczów. Co też się właśnie stało.

Czytaj także: Z UNI i Zaksy do reprezentacji Polski siatkarek i siatkarzy

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału