Czy montaż liczników czasu w rejonie skrzyżowań z sygnalizacją świetlną ma sens? Sprawdzamy, jak to wygląda w przypadku Jaworzna. Okazuje się, iż niekiedy „sekundniki” mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.
W niektórych miastach – nie tylko w Polsce – można dostrzec na drogach urządzenia wskazujące ile czasu zostało do zmiany świateł na skrzyżowaniu. Z pozoru wydaje się to dobrym rozwiązaniem – kierowca wie, czy zdąży przejechać, czy może lepiej już zwolnić. Ale czy rzeczywiście? Okazuje się, iż właśnie te wyświetlane pozostałe sekundy mają duży wpływ na zachowania kierowców.

Poza tym sygnalizacje świetlne często bazują na inteligentnych systemach sterowania ruchem, co wpływa na płynność ruchu. Jak wyjaśnia zarządca drogi w Jaworznie, zgodnie z obowiązującym stanem prawnym wyświetlacze czasu mogą być montowane wyłącznie przy sygnalizacjach stałoczasowych, czyli takich, w których długość poszczególnych faz jest z góry określona i nie ulega zmianie. W przypadku nowoczesnych, inteligentnych sygnalizacji akomodacyjnych, które dostosowują swoją pracę do bieżącego natężenia ruchu, takie urządzenia nie mają sensu.
– jeżeli długość wyświetlania sygnału zielonego lub czerwonego nie jest stała, każdy cykl może przebiegać inaczej, w zależności od aktualnej sytuacji na skrzyżowaniu. Na tym mniej więcej polega inteligentne sterowanie ruchem w przypadku sygnalizacji świetlnych – wyjaśnia Paweł Bednarek, Dyrektor MZDiM. – Bieżące aktualizowanie licznika mogłoby prowadzić do dezorientacji uczestników ruchu. W skrajnych przypadkach wyświetlacz musiałby nagle zmieniać wskazania, na przykład z 20 do 5 sekund, co mogłoby być niezrozumiałe – i groźne – dla kierowców i pieszych.
Nie bez znaczenia pozostaje kwestia… bezpieczeństwa. Choć montaż liczników czasu może w pewnym stopniu poprawić płynność ruchu, ich wpływ na bezpieczeństwo pozostaje dyskusyjny. Doświadczenia innych zarządców dróg pokazują, iż kierowcy nie zawsze wykorzystują tego typu informacje we adekwatny sposób. Część osób, znając czas pozostały do zmiany sygnału, odwraca uwagę od obserwacji sygnalizatora i zajmuje się innymi czynnościami, takimi jak korzystanie z telefonu czy poprawianie makijażu. Odnotowano także więcej przypadków gwałtownego przyspieszania przed końcem zielonego światła oraz przedwczesnego wjazdu na skrzyżowanie, co może zwiększać ryzyko niebezpiecznych sytuacji.
Czy faktycznie, prowadząc samochód, dobrze jest wiedzieć ile sekund pozostało do zmiany świateł? A może po prostu warto przestrzegać przepisów drogowych i poruszać się z dozwoloną prędkością zachowując odstęp, co pozwoli na szybką reakcję? Pamiętajmy też, iż światła na sygnalizatorze nie zmieniają się z zielonego na czerwony i na odwrót. Sekwencja sygnałów to przecież: czerwony – czerwony z żółtym – zielony – żółty i znowu czerwony.




![Spot samochodowy Zielona G-ratem w Ochli [ZDJĘCIA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/07/af8bb99a8ca6e6253d86274974329273_xl.jpg)




![Poważny wypadek na łączniku autostradowym. Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/Zarow-wypadek-na-laczniku-2026.07.26-10.jpeg)

