Samolot Ryanaira nie polecieli do Girony z powodu zamieszania z lotem. Poszkodowani pasażerowie nie kryją rozżalenia.
Do niecodziennego zdarzenia doszło w środę, 26 sierpnia na poznańskiej Ławicy. Jak informuje Głos Wielkopolski, do redakcji zadzwonił jeden z pasażerów.
– Mieliśmy wylecieć wczoraj, później lot przełożono, samolot wyleciał w nocy, ale zaraz zawrócił ze względu na usterkę. Później nagle wystartował bez naszej wiedzy – relacjonował jeden z pasażerów.
Problemy techniczne uniemożliwiły wylot
Dramat pasażerów Ryanair zaczął się dzień wcześniej, 25 sierpnia. Lot do hiszpańskiej Girony był zaplanowany we wtorek o godzinie 18.50. Samolot jednak nie odleciał punktualnie. Z powodu opóźnienia maszyna wystartowała dopiero ok. 3 w nocy.
– Bardzo gwałtownie okazało się, iż sytuacja nie została rozwiązana. Podjęto decyzję o powrocie i ponownym lądowaniu na lotnisku w Poznaniu. Wśród pasażerów panował ogromny stres, a wyraźne zdenerwowanie można było zauważyć również u członków załogi. Około godziny 3.30 wylądowaliśmy ponownie w Poznaniu – tłumaczyła kolejna pasażerka.
Po powrocie do Poznania pasażerowie otrzymali informację o przesunięciu lotu na godzinę 14, oraz braku możliwości zapewnienia zakwaterowania w hotelach przez przewoźnika. Linia lotnicza zapewniła, iż zwróci koszty za nocleg w przypadku samodzielnej rezerwacji.
Samolot wystartował bez 130 osób
Według Ryanair lot został opóźniony z powodu drobnej usterki technicznej samolotu. Pasażerowie mieli dostać powiadomienia o możliwości pełnego zwrotu kosztów, zmiany lotu bez dodatkowych opłat lub poczekania na lot o godz. 14. Samolot jednak wyleciał wcześniej niż wynikało z informacji jakie otrzymali podróżni.
– 26 sierpnia około godziny 12, podobnie jak wiele innych osób, stawiliśmy się na lotnisku, aby odbyć przełożony lot. Ku naszemu ogromnemu zaskoczeniu dowiedzieliśmy się, iż samolot odleciał już około godziny 10. Z uzyskanych przez nas informacji wynikało, iż na pokładzie zabrakło około 130 pasażerów, którzy – tak jak my – pojawili się na lotnisku zgodnie z informacją otrzymaną wcześniej od przewoźnika – poinformowała pasażerka.
Ryanair odpiera zarzuty
Do sprawy odnieśli się przedstawiciele irlandzkiego przewoźnika. Pracownicy twierdzą, iż wszyscy pasażerowie o zmianie czasu lotu zostali poinformowani e-mailem i SMS-em o 5.46 rano.
– Samolot został sprawdzony przez inżynierów i zaplanowano jego wylot do Barcelony Girona następnego dnia (26 sierpnia) o 14 czasu lokalnego. Jednak samolot został dopuszczony do lotu wcześniej niż przewidywano, z nową godziną odlotu o 10 czasu lokalnego – tłumaczy przewoźnik.
Z kolei jedna z pasażerek twierdzi, iż nie wszyscy otrzymali wiadomość SMS, a w aplikacji cały czas widoczna była informacja, iż samolot ruszy o 14.
– Część dostała tę informację, ale dużo osób po prostu spało. Wypuścili nas z lotniska ok. 4.30, a SMS przyszedł ok. godzinę później, więc logiczne, iż ludzie, po znalezieniu hoteli we własnym zakresie, poszli po prostu spać – mówi jedna z osób.
Pasażerowie walczą o odszkodowanie
Pasażerowie, którzy nie dostali się na pokład o godz. 10, mogli bezpłatnie wymienić bilety lotnicze, jak jednak podkreśla pasażerka, sytuacja ta naraziła ich na duże koszty.
– W wyniku całej tej sytuacji część pasażerów, w tym również ja nie skorzysta z opłaconych wcześniej wakacji oraz lotów powrotnych. Oznacza to dla nas ogromne straty finansowe, dodatkowe koszty oraz całkowitą rezygnację z zaplanowanych urlopów – podkreśla rozżalona pasażerka.
Część osób, które nie poleciały do Girony będzie ubiegać się o odszkodowanie. Chodzi o koszty związane z pobytem w Hiszpanii oraz bilety na loty powrotny, za który jak twierdzi jedna z osób pieniądze nie zostały zwrócone.
źródło – Głos Wielkopolski

2 tygodni temu









![Audi rozbite na drzewie. Śmigłowiec LPR zabrał 20-letniego kierowcę do szpitala [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-gm-krasnobrod-audi-rozbite-na-drzewie-smiglowiec-lpr-zabral-20-letniego-kierowce-do-szpitala-zdj-1789384860.jpg)



