Mimo licznych ostrzeżeń i przykładów tragedii, wciąż nie brakuje chętnych do ryzykowania własnym życiem. Jeden z nich popisywał się jazdą po zamarzniętym zalewie Witoszówka w Świdnicy. Manewry 25 stycznia ok. 19.00 zarejestrował miejski monitoring i sapcerowicze.

Od początku mrozów Straż Miejska w Świdnicy wielokrotnie interweniowała w sprawie osób, spacerujących po lodzie. Nie jest to zabronione, jednak bardzo niebezpieczne. Lód nie jest jednolity i w każdej chwili może się załamać. Jeszcze szybciej może się to stać, gdy na taflę wjedzie samochód. W tym roku odnotowano już trzy takie przypadki.
– Nie wierzyłem, gdy operator monitoringu powiedział, iż po naszym zalewie jeździ samochód – mówi dyżurny Straży Miejskiej. Na miejsce natychmiast został wezwany patrol policji. Jakie konsekwencje zostały wyciągnięte? Do tematu wrócimy.
/red./

4 godzin temu



![34. Finał WOŚP w liczbach. Ile zebrały sztaby z powiatu koneckiego? [wideo]](https://tkn24.pl/wp-content/uploads/2026/01/34.-Final-WOSP-w-Konskich.-Licytacje-i-praca-banku-05.jpg)







