Rozporządzenie podpisane. W wielu miejscach pracownicy po prostu dostaną wolne

8 godzin temu

Po raz pierwszy w Polsce powstają sztywne progi temperatury, po przekroczeniu których pracodawca będzie musiał wstrzymać pracę. Brzmi jak natychmiastowa ulga dla tych, którzy teraz pocą się na budowach i w halach – ale na realne działanie tych przepisów trzeba poczekać do zimy.

Upał w biurze w centrum Warszawy. | Obraz wygenerowany przy pomocy AI.

35 stopni w pomieszczeniu, 32 na zewnątrz przy pracach ciężkich

9 lipca 2026 roku Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, podpisała rozporządzenie zmieniające przepisy o ogólnych zasadach bezpieczeństwa i higieny pracy. Dokument wprowadza dwa twarde progi: 35 stopni Celsjusza w pomieszczeniach pracy – dla wszystkich rodzaju wykonywanych obowiązków, oraz 32 stopnie na otwartej przestrzeni, ale wyłącznie przy pracach ciężkich fizycznie. Po przekroczeniu tych wartości pracodawca będzie musiał czasowo wstrzymać pracę – i to w oparciu o faktyczny pomiar temperatury, a nie o prognozę pogody na dany dzień.

To nie jedyne progi w rozporządzeniu. Już przy temperaturze 25-28 stopni pracodawcy będą zobowiązani wdrożyć konkretne działania techniczne lub organizacyjne ograniczające wpływ upału na zatrudnionych – zanim dojdzie do sytuacji granicznej wymagającej całkowitego wstrzymania pracy.

Kiedy to naprawdę zadziała? Nie tego lata

Tu pojawia się rozczarowanie, które umyka w pierwszych nagłówkach: rozporządzenie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw pod pozycją 927, a przepisy wchodzą w życie po 6 miesiącach od ogłoszenia – czyli 11 stycznia 2027 roku. Mimo podpisu ministra i medialnego rozgłosu, obecne lato 2026 przejdzie bez nowych, twardych progów temperaturowych. Firmy dostały pół roku na przygotowanie infrastruktury, procedur i harmonogramów pracy – to one, a nie pracownicy w najbliższych tygodniach, są głównym adresatem tego zapisu w ustawie.

Co możesz zrobić już teraz, zanim przepisy zaczną obowiązywać

Do czasu wejścia w życie nowych progów obowiązuje ogólna zasada z art. 210 Kodeksu pracy: jeżeli warunki pracy stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia, pracownik może powstrzymać się od wykonywania obowiązków albo opuścić stanowisko, po poinformowaniu przełożonego – i zachowuje przy tym prawo do wynagrodzenia. Przepisy nie wskazują jednak konkretnej temperatury progowej – to, czy 33 czy 36 stopni oznacza realne zagrożenie, ocenia się indywidualnie, co w praktyce bywa źródłem sporów między pracownikiem a przełożonym.

Na wniosek minister Dziemianowicz-Bąk Państwowa Inspekcja Pracy prowadzi już teraz wzmożone kontrole zakładów pracy w związku z falami upałów – inspektorzy sprawdzają dostęp do wody, organizację odpoczynku oraz to, czy pracownicy na zewnątrz mają zapewnione zacienione, zadaszone miejsca do przerw.

Wyjątki: nie każda praca zostanie wstrzymana

Rozporządzenie przewiduje katalog wyłączeń od obowiązku czasowego wstrzymania pracy – wynikających z konieczności zapewnienia ciągłości podstawowych usług publicznych, bezpieczeństwa państwa i obywateli oraz nieprzerwanej opieki nad pacjentami. Oznacza to, iż część zawodów – służby mundurowe, personel medyczny, pracownicy infrastruktury krytycznej – nie skorzysta z automatycznego wstrzymania pracy choćby po przekroczeniu progów temperaturowych.

Co to oznacza dla Ciebie? Warszawa, budowy i magazyny

Dla pracowników warszawskich budów, magazynów na obrzeżach miasta i firm kurierskich to zapowiedź realnej zmiany organizacji pracy latem – ale dopiero od przyszłego roku. Do tego czasu warto pilnować, żeby pracodawca wywiązywał się z już istniejących, ogólnych obowiązków BHP: dostępu do wody, przerw w cieniu, możliwości schronienia się przed najgorętszą porą dnia.

Jeśli pracujesz fizycznie na zewnątrz i czujesz realne objawy przegrzania – zawroty głowy, osłabienie, mdłości – masz prawo przerwać pracę już dziś, na podstawie art. 210 Kodeksu pracy, niezależnie od tego, ile dokładnie pokazuje termometr.

Pracodawcy planujący inwestycje budowlane czy remontowe w Warszawie na przyszłe lato powinni już teraz uwzględnić nowe progi w harmonogramach – 11 stycznia 2027 roku to data, po której organizacja pracy w upalne dni przestanie być kwestią dobrej woli.

Jeśli masz wątpliwości, czy Twój pracodawca łamie obecne przepisy BHP dotyczące upałów, możesz zgłosić to do Państwowej Inspekcji Pracy – kontrole w tym zakresie realizowane są już teraz, niezależnie od terminu wejścia w życie nowego rozporządzenia.

Idź do oryginalnego materiału