Rafał Zwolak: „Miasto traktuję jak swój dom”

wschodni24.pl 1 godzina temu

Rafał Zwolak nie mówi o Zamościu jak urzędnik, który odczytuje tabelki z budżetu. Mówi jak człowiek, który zna każdą ulicę, każdy problem i każdą szansę swojego miasta. Prezydent Zamościa sprawia wrażenie gospodarza, który nie boi się trudnych decyzji, nie ucieka od odpowiedzialności i nie czeka, aż ktoś zrobi coś za niego.

W rozmowie opowiada o dziennikarstwie, hejcie, inwestycjach, sporcie, turystyce, autobusach elektrycznych, zadłużeniu miasta i wielkich planach dla Zamościa. Ale przede wszystkim pokazuje, iż samorząd to nie tylko uchwały, przetargi i budżet. To codzienna praca, rozmowa z mieszkańcami i umiejętność podejmowania decyzji wtedy, gdy inni wolą milczeć.

„Dziennikarstwo schodzi na dno, ale dobrych dziennikarzy szanuję”

Prezydent Zamościa nie ukrywa, iż bardzo uważnie przygląda się mediom lokalnym. Sam dużo pisze w mediach społecznościowych i, jak podkreśla, robi to dlatego, iż mieszkańcy chcą wiedzieć, co dzieje się w mieście.

– Kiedyś mieliśmy w Zamościu gazety, które pisały analityczne artykuły, powoływały się na fakty i liczby. Taki tekst trudno napisać, bo trzeba analizować budżet, dokumenty, dane. Ja szanuję dziennikarzy, którzy robią coś zgodnie ze sztuką dziennikarską – mówi Rafał Zwolak.

Jednocześnie ostro ocenia zjawisko portali opartych na zasadzie „kopiuj-wklej”.

– Bardzo dużo powstaje teraz portali, które kopiują treści, szczególnie z kronik kryminalnych, bo to się klika. Ale są też takie, które robią sensację z niczego. Piszą mocny tytuł, a później okazuje się, iż w środku jest pół mojego wpisu z Facebooka – dodaje.

Prezydent, który sam komunikuje się z mieszkańcami

Rafał Zwolak przyznaje, iż przez dwa lata bardzo intensywnie pisał do mieszkańców sam. Informował o dobrych rzeczach, ale też o problemach.

– Na początku ludzie mówili, iż prezydent nie powinien tyle pisać, iż od tego jest rzecznik. Rzecznika mamy, zatrudniliśmy osobę, która profesjonalnie się tym zajmuje, ale ja przez cały czas uważam, iż bezpośredni kontakt z mieszkańcami jest bardzo istotny – podkreśla.

Jak mówi, najlepszym dowodem na to, iż taka komunikacja była potrzebna, była reakcja mieszkańców, kiedy wyjechał na urlop.

– Napisałem, iż przez dwa tygodnie nie będę tak aktywny, bo chcę odpocząć. Ludzie zaczęli pisać: jak to, przez dwa tygodnie nie będziemy czytać, co pan pisze? Wtedy zobaczyłem, iż jest na to zapotrzebowanie – mówi.

Jego wpisy mają po kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń. Jeden z tekstów historycznych, dotyczący wydarzeń pod Bełżcem i Zatylem, osiągnął 85 tysięcy wyświetleń.

– o ile udaje mi się zachęcić ludzi do przeczytania długiego tekstu, to znaczy, iż ma to sens – dodaje.

Sport: więcej pieniędzy, ale też więcej przejrzystości

W rozmowie dużo miejsca zajmuje także sport, zwłaszcza Hetman Zamość. Prezydent podkreśla, iż miasto znacząco zwiększyło finansowanie klubów.

– Kiedy przyszedłem do ratusza, na wszystkie kluby i drużyny było 1 milion 450 tysięcy złotych. W pierwszym roku zwiększyliśmy tę kwotę do 2 milionów 100 tysięcy, a w tym roku mamy już 3,3 miliona. Przez dwa lata finansowanie sportu wzrosło o ponad 100 procent – mówi.

Zaznacza jednak, iż pieniądze publiczne muszą być wydawane uczciwie i transparentnie.

– Nie sztuką jest znaleźć pieniądze i dać. Trzeba wiedzieć, na co one idą. Lubię jasne sytuacje. Sport musi być finansowany odpowiedzialnie – podkreśla.

Prezydent sam wspiera Hetmana finansowo.

– Od dwóch lat co miesiąc wpłacam ze swojej wypłaty. o ile szukam sponsorów, to ktoś może zapytać: a co ty zrobiłeś? Dlatego daję przykład – mówi.

„Trzeba jeść małą łyżką”

Rafał Zwolak ostrożnie mówi o wielkich sportowych ambicjach, ale jasno wskazuje kierunek.

– Nie sztuką jest kupić zespół za ciężkie pieniądze. Trzeba budować drużynę krok po kroku, dokładać klocki, tak jak robił to Papszun w Rakowie. Małą łyżką, spokojnie, z głową – zaznacza.

W planach jest także rozwój infrastruktury stadionowej. Obecny obiekt ma 1750 miejsc siedzących.

Kiedyś stadion miał 12 tysięcy miejsc. Dziś trochę wstyd, iż mamy tak mało siedzeń, ale chcemy to zmienić. Trybuna to koszt około 30 milionów złotych, więc nie zadłużę miasta tylko po to, żeby ją zbudować. jeżeli pojawi się dofinansowanie, będziemy działać. jeżeli nie, rozważymy trybunę mobilną – mówi.

Inwestycje: drogi, oczyszczalnia, PSZOK i zalew

Prezydent podkreśla, iż kiedy objął urząd, brakowało gotowych projektów inwestycyjnych.

– Od pomysłu do realizacji mijają często dwa lata. Dlatego od razu zaczęliśmy projektować. Koszary, Peowiaków, Lipsko, mniejsze ulice. Dziś te inwestycje ruszają – wylicza.

Jedną z największych inwestycji ma być modernizacja oczyszczalni ścieków.

– Oczyszczalnia nie była robiona od 30 lat. To inwestycja za prawie 100 milionów złotych, z dużym dofinansowaniem z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska – mówi.

Miasto planuje także uporządkować gospodarkę odpadami i przenieść PSZOK w inne miejsce.

– Chcę, żeby teren przy zalewie i Rotundzie był miejscem bardziej przyjaznym mieszkańcom i turystom. Myślimy tam między innymi o miejscu dla kamperów – zapowiada.

Zamość idealny. Turystyka jako siła miasta

Rafał Zwolak podkreśla, iż Zamość ma ogromny potencjał turystyczny, ale potrzebuje strategii, a nie przypadkowych działań.

– Przez lata nie było strategii turystyki i promocji. A my musimy wiedzieć, w którą stronę iść. Zbadaliśmy, co ludziom się podoba, co się nie podoba, skąd przyjeżdżają turyści i na jak długo zostają. To są dane, które trzeba wykorzystać – mówi.

Nowy kierunek promocyjny miasta opiera się na haśle „Zamość idealny”.

– Możemy powiedzieć: Zamość idealny, by podróżować. Zamość idealny, by zwiedzać. Zamość idealny, by się uczyć. Zamość idealny, by zamieszkać. To hasło daje nam bardzo szerokie możliwości – tłumaczy.

Rajd Koguta i promocja, której nie da się kupić

Jednym z największych sukcesów promocyjnych miasta był Rajd Koguta.

– Pojechałem do Oławy i zaprosiłem organizatorów do Zamościa. Chciałem ich przekonać, iż to jest idealne miejsce. Udało się – opowiada prezydent.

Efekt przeszedł oczekiwania.

– Pięć minut po ogłoszeniu Zamościa jako miejsca wydarzenia padła baza noclegowa. Zniknęło 4,5 tysiąca miejsc. Ludzie spali w Józefowie, Krasnobrodzie, Suścu, Zwierzyńcu, Szczebrzeszynie, a choćby pod Hrubieszowem – mówi.

Według prezydenta wydarzenie dało miastu ogromną promocję.

– Mieliśmy miliony wyświetleń. Reklama o takiej skali kosztowałaby kilka milionów złotych. A do tego restauratorzy zarobili, miasto było pełne ludzi, a uczestnicy wyjechali zachwyceni – dodaje.

Autobusy elektryczne i komunikacja przyszłości

Zamość inwestuje także w nowoczesną komunikację. Miasto kupiło 14 nowych autobusów elektrycznych, a łącznie ma ich już 28.

– Wybraliśmy autobusy elektryczne, bo to się po prostu opłaca. Przejechanie 100 km autobusem diesla kosztuje około 300 zł, autobusem elektrycznym przy zakupie prądu z sieci około 100 zł. A jeżeli będziemy ładować je własnym prądem z farmy fotowoltaicznej, koszty będą jeszcze niższe – wyjaśnia Zwolak.

Prezydent nie ukrywa, iż chciałby wprowadzić bezpłatną komunikację, ale tylko wtedy, gdy będzie to ekonomicznie uzasadnione.

– Nie zrobię czegoś tylko pod publiczkę. Najpierw muszę wiedzieć, iż miasto na tym nie straci. jeżeli autobusy będą miały własne źródło energii, wtedy można myśleć o darmowych liniach – mówi.

„Miasto traktuję jak swój dom”

W rozmowie Rafał Zwolak kilka razy wraca do finansów. Podkreśla, iż Zamość przejął z dużym zadłużeniem.

– Kiedy przyszedłem, miasto miało 256 milionów złotych długu. Przez dwa lata spłaciłem 35 milionów. Rocznie oddajemy ponad 30 milionów złotych rat i odsetek. Mimo to inwestujemy, ale nie zadłużamy się bez potrzeby – mówi.

I dodaje zdanie, które dobrze podsumowuje jego sposób myślenia o samorządzie:

– Miasto traktuję jak swój dom. W domu też można wymienić wannę, zlew czy zrobić elewację, ale trzeba wiedzieć, czy naprawdę jest to potrzebne i czy nas na to stać. W mieście jest tak samo. Trzeba robić rzeczy potrzebne mieszkańcom, ale tak, żeby nie drenować budżetu.

Zalew miejski: nowe miejsce dla mieszkańców i turystów

Ważnym elementem planów jest zalew miejski. Miasto, razem z gminą Zamość, pozyskało 60 milionów złotych w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych.

– Duża część tych pieniędzy pójdzie właśnie na zalew. Będzie tężnia, ścieżki rowerowe, miejsce dla kamperów, chcemy też wykorzystać las miejski i stworzyć tam ścieżki przyrodnicze – zapowiada prezydent.

Jak podkreśla, woda zawsze przyciąga ludzi, dlatego zalew może stać się jednym z ważnych punktów rekreacyjnych i turystycznych Zamościa.

– Chcemy, żeby mieszkańcy mieli gdzie odpoczywać, a turyści mieli powód, żeby zostać w Zamościu dłużej niż jeden dzień – mówi Rafał Zwolak.

Zalew, lasek miejski i nowa rekreacyjna część Zamościa

Rozmowa wraca do zalewu. To jedno z miejsc, które prezydent Rafał Zwolak widzi jako przyszły mocny punkt Zamościa. Nie tylko dla mieszkańców, ale też dla turystów.

– o ile postawiliśmy na turystykę, to musimy cisnąć w stronę zalewu. To jest miejsce, gdzie już dziś ludzie się spotykają, są organizowane dyskoteki, coraz więcej osób tam chodzi. Chcemy, żeby ta część miasta jeszcze bardziej się rozwijała – mówi prezydent.

W planach jest nie tylko uporządkowanie terenów przy wodzie. Zwolak mówi także o lasku miejskim, ścieżkach, terenach rekreacyjnych, miejscu dla kamperów, a choćby o pomysłach na tor saneczkowy, narciarski, pole golfowe czy sauny.

– Mamy tam kilka hektarów terenów. Można je ciekawie wykorzystać. jeżeli ktoś chce zrobić pole golfowe, to dlaczego mam mu nie pozwolić? Niech robi. Myślimy też o saunach, może w takich beczkach. Chcemy otworzyć nowe, fajne tereny dla ludzi – dodaje.

Ważnym elementem tej układanki jest przeniesienie punktu selektywnego odbioru odpadów.

– PSZOK nie powinien być w centrum miasta, przy zalewie i przy Rotundzie. Chcemy go przenieść, a tamten teren wykorzystać pod rekreację, wypoczynek i miejsce dla kamperów. To jest przy samej wodzie, więc potencjał jest ogromny – podkreśla prezydent.

Strefa ekonomiczna: są firmy, są rozmowy, ale potrzeba więcej terenów

Pytamy także o zakłady produkcyjne i inwestorów. Zamość ma 30-hektarową strefę ekonomiczną, w której działa w tej chwili dziewięć firm. Jak mówi prezydent, większość z nich to przedsiębiorstwa lokalnych biznesmenów.

– Te firmy funkcjonują, zarabiają, zatrudniają ludzi. Mamy jeszcze około 10 hektarów wolnych terenów dla potencjalnych inwestorów. Cały czas prowadzimy rozmowy, praktycznie nie ma miesiąca, żeby ktoś się tym terenem nie interesował – mówi Rafał Zwolak.

Miasto oferuje przedsiębiorcom zwolnienia podatkowe do 70 procent.

– Miasto jest od tego, żeby stwarzać warunki dla firm. My te warunki stworzyliśmy. Jest infrastruktura, są drogi, są media, są ulgi. Teraz potrzeba decyzji inwestorów – zaznacza.

Była już firma, która chciała zainwestować w Zamościu ponad 100 milionów złotych w fabrykę leków z osocza ludzkiego. Rozmowy trwały półtora roku, ale po wyborach w Stanach Zjednoczonych inwestor się wycofał, tłumacząc decyzję niepewną sytuacją związaną z Ukrainą.

– To było półtora roku mojej pracy i rozmów. Niestety, takie rzeczy też się zdarzają. Ale nie rezygnujemy – mówi Zwolak.

150 hektarów za obwodnicą. Wielki plan na przyszłość

Prezydent przyznaje, iż obecna strefa ekonomiczna nie wystarczy na długie lata. Dlatego patrzy dalej: na tereny za obwodnicą, na wschód od miasta.

– Tam jest około 150 hektarów. To dziś tereny rolne, prywatne, wąskie działki, ale to jest przyszłość. Każdy prezydent miał pomysł, żeby je odrolnić i skomercjalizować, ale nikt tego nie zrobił. Z różnych powodów, także finansowych – mówi.

Plan zakłada przebudowę jednej z ulic, która przecina obwodnicę, poprawę układu komunikacyjnego i stworzenie dojazdu, który otworzy tereny po obu stronach drogi.

– jeżeli to zrobimy, będziemy mieli z lewej i prawej strony otwarte pola pod inwestycje. Mam nadzieję, iż to będzie taki impuls rozwojowy dla Zamościa – podkreśla.

I dodaje, iż nie interesuje go wyłącznie polityka szybkiego efektu.

– Nie mam parcia na przecinanie wstęg. Zrobiłem trochę inwestycji i żadnej wstęgi nie przeciąłem. Po co? jeżeli ktoś chce zobaczyć, to pojedzie i zobaczy. Drobne inwestycje są ważne, ale dziś musimy myśleć o czymś, co naprawdę pchnie Zamość do przodu – mówi.



Kilka godzin spędzonych w gabinecie prezydenta Rafała Zwolaka minęło zaskakująco szybko. Tematów nie brakowało, a każda odpowiedź prowadziła do kolejnych wątków – od inwestycji, przez sport i turystykę, po edukację, przedsiębiorczość i wyzwania, z którymi mierzą się dziś średnie miasta.

Można odnieść wrażenie, iż prezydent mógłby opowiadać jeszcze przez wiele godzin. Nie unika trudnych pytań, chętnie tłumaczy swoje decyzje i wyraźnie pokazuje, iż Zamość nie jest dla niego jedynie miejscem sprawowania urzędu. To miasto, o którym mówi z zaangażowaniem i poczuciem odpowiedzialności gospodarza.

To pierwsze spotkanie pozwoliło nam lepiej poznać człowieka stojącego za decyzjami podejmowanymi w ratuszu. Bez względu na to, czy ktoś podziela jego wizję, czy patrzy na nią krytycznie, trudno odmówić mu konsekwencji, energii i przekonania, iż samorząd powinien być blisko mieszkańców.

To z pewnością nie jest nasze ostatnie spotkanie. Już niedługo wspólnie z prezydentem Rafałem Zwolakiem będziemy promować istotną inicjatywę społeczną, . O tym projekcie opowiemy szerzej w kolejnych publikacjach na Wschodni24.pl.

Idź do oryginalnego materiału