Przemysł nie może czekać do 2031 roku na złagodzenie presji ETS

lewiatan.org 11 godzin temu
Zdjęcie: maciej 20


– Potrzebujemy ulgi dla przemysłu teraz, a nie za dekadę. KE proponuje złagodzenie tempa redukcji uprawnień ETS dopiero od 2031 r. To odwrócenie logiki transformacji. Największa presja regulacyjna pozostaje w latach 2026-2030, kiedy przemysł ponosi najwyższe koszty. Postulujemy wprowadzenie liniowej ścieżki redukcji uprawnień do emisji w latach 2028–2040. Zapewni to większą, przewidywalność regulacyjną, stabilniejsze warunki inwestycyjne, ograniczenie ryzyka gwałtownego wzrostu kosztów transformacji, realizację celu klimatycznego bez nadmiernego obciążania gospodarki – mówi Maciej Giers, ekspert ds. dekarbonizacji w Konfederacji Lewiatan.

Uwagi Konfederacji Lewiatan do propozycji rewizji dyrektywy ETS

ETS potrzebuje stabilnych cen, a nie dalszej niepewności. Reforma MSR w obecnym kształcie nie daje gwarancji stabilizacji cen uprawnień. Stabilne i przewidywalne ceny EUA (unijne uprawnienie do emisji dwutlenku węgla) są jednym z najważniejszych warunków skutecznej transformacji. Postulujemy więc dalsze wzmocnienie mechanizmów stabilizacji podaży i cen uprawnień, analizę możliwości wprowadzenia korytarza cenowego, większą transparentność aktywności instytucji finansowych na rynku EUA, szczególnie podmiotów spoza UE.

  • Darmowe uprawnienia nie są pomocą publiczną. To warunek przetrwania europejskiego przemysłu. Bezpłatna alokacja nie jest przywilejem ani subsydium. Jej rolą jest wyrównywanie konkurencji pomiędzy producentami z UE a konkurentami spoza UE, którzy nie ponoszą kosztów ETS. Utrzymanie darmowych uprawnień należy traktować jako absolutne minimum ochrony konkurencyjności europejskiego przemysłu.
  • CBAM (czyli tzw. graniczny podatek węglowy) nie może zastąpić darmowych uprawnień, dopóki nie udowodni swojej skuteczności. CBAM jest nowym i niezweryfikowanym instrumentem. Nie daje pełnej ochrony przed ucieczką emisji, szczególnie w obszarze eksportu i globalnych łańcuchów wartości. Postulujemy: coroczną ocenę skuteczności CBAM od 2028 r., uzależnienie wycofywania darmowych uprawnień od wyników tej oceny, utrzymanie bezpłatnej alokacji do momentu pełnego potwierdzenia skuteczności CBAM.
  • Warunkowanie darmowych uprawnień planami dekarbonizacji to błąd systemowy. Propozycja podziału darmowej alokacji na zasadzie 80% po złożeniu planu i 20% po realizacji inwestycji tworzy ogromną niepewność. Nakłada dodatkowe obowiązki administracyjne, których nie mają konkurenci spoza UE. Przedsiębiorstwa nie powinny ponosić konsekwencji opóźnień wynikających z procedur administracyjnych czy braku infrastruktury. Największy problem stanowi odroczenie zdefiniowania kluczowych kryteriów, które mają zostać określone dopiero później w aktach delegowanych, co uniemożliwia dziś ocenę skutków regulacji.
  • Ochrona przed carbon leakage musi być bezwarunkowa. Ochrona przed ucieczką emisji nie może zależeć od tempa realizacji inwestycji dekarbonizacyjnych. Podstawowa darmowa alokacja powinna pozostać bezwarunkowa. Proponujemy alternatywne rozwiązanie w postaci dodatkowych uprawnień za inwestycje. Zamiast uzależniać podstawową alokację od inwestycji, należy utrzymać pełną podstawową ochronę przed carbon leakage i przyznawać dodatkową alokację na poziomie 20-30% przedsiębiorstwom realizującym projekty dekarbonizacyjne, co połączy ochronę konkurencyjności z realną zachętą inwestycyjną.
  • Po raz pierwszy pieniądze z ETS mają trafiać do przemysłu. To krok w dobrą stronę. Przeznaczenie co najmniej 50% dochodów ETS na dekarbonizację przemysłu jest jednym z najlepszych elementów pakietu. Środki ETS powinny wracać do sektorów, które ponoszą koszty systemu.
  • Dekarbonizacja musi być neutralna technologicznie. Wsparcie powinno obejmować również CCS i CCU, gospodarkę obiegu zamkniętego, paliwa alternatywne, wykorzystanie surowców wtórnych, technologie ograniczające emisje procesowe. O wyborze technologii powinny decydować efektywność kosztowa i realne możliwości sektora.
  • Industrial Decarbonisation Bank musi być przewidywalny i dostępny dla wszystkich sektorów. Popieramy utworzenie banku dekarbonizacji przemysłu. Obawiamy się jednak, iż Komisja pozostawia sobie zbyt szerokie uprawnienia do ustalania zasad wsparcia w aktach delegowanych. najważniejsze warunki funkcjonowania instrumentu powinny być zapisane bezpośrednio w dyrektywie.
  • Benchmarki muszą odzwierciedlać rzeczywistość przemysłową. Nie można budować benchmarków dla całych sektorów na podstawie pojedynczych, wyjątkowo nowoczesnych instalacji. Postulujemy: większą przejrzystość danych i metodologii, uwzględnianie wyłącznie technologii realnie dostępnych na rynku, publikację benchmarków co najmniej 12 miesięcy przed wejściem w życie, oparcie benchmarków o 10% najbardziej efektywnego wolumenu produkcji, a nie o 10% najefektywniejszych instalacji.
  • ETS 2 wymaga ponownej dyskusji. Państwa Europy Środkowo-Wschodniej poniosą proporcjonalnie wyższe koszty wdrożenia ETS 2. W warunkach obecnej niepewności gospodarczej i geopolitycznej konieczna jest ponowna ocena społecznych i ekonomicznych skutków systemu.
  • Należy uznać ujemną emisyjność biometanu. Obecne przepisy traktują biometan jako paliwo zeroemisyjne, ignorując przypadki, gdy jego rzeczywista emisyjność jest ujemna. Postulujemy możliwość rozliczania biometanu według rzeczywistej emisyjności potwierdzonej certyfikatami. To pobudzi rozwój rynku biometanu i obniży koszty transformacji.

– Potrzebujemy ETS, który wspiera dekarbonizację, a nie deindustrializację. Ochrona konkurencyjności przemysłu i ambitna polityka klimatyczna nie są sprzeczne. Warunkiem sukcesu jest bardziej przewidywalny, stabilny i technologicznie neutralny system ETS – dodaje Maciej Giers.

Konfederacja Lewiatan

Idź do oryginalnego materiału