W Sejmie odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Szpitali Samorządowych, podczas którego jednym z ważniejszych tematów była kondycja finansowa i organizacyjna szpitali samorządowych oraz ich zdolność do świadczenia usług na początku 2026 roku. W obradach udział wziął Roman Kolek, przewodniczący Komisji ds. Ochrony Zdrowia Związku Województw RP, który przedstawił ocenę obecnej sytuacji, wskazując jednocześnie możliwe kierunki zmian.
Finanse i rozliczenia z NFZ w tle debaty
Pierwsza część posiedzenia poświęcona była informacji Ministra Zdrowia dotyczącej wypłat należności przez Narodowy Fundusz Zdrowia za świadczenia wykonane przez szpitale samorządowe w I–III kwartale 2025 roku – z podziałem na szpitale powiatowe, miejskie i wojewódzkie oraz świadczenia limitowane i nielimitowane. Dyskutowano także o perspektywie i terminach rozliczeń za IV kwartał 2025 roku. Ten kontekst finansowy wyraźnie wybrzmiewał w dalszej części dyskusji, poświęconej już bezpośrednio wyzwaniom roku 2026.
Kondycja szpitali na początku 2026 roku: system na granicy wydolności
W swoim wystąpieniu Roman Kolek zwrócił uwagę, iż szpitale samorządowe wchodzą w 2026 rok w warunkach narastających zagrożeń finansowych, kadrowych i organizacyjnych. Jak podkreślał, bez odważnych decyzji restrukturyzacyjnych system nie będzie w stanie utrzymać obecnej sieci świadczeń.
Szczególnie mocno zaakcentował problem rozdrobnienia sieci szpitalnej, wskazując na przykład oddziałów położniczych.
– „Wszyscy doskonale wiemy, iż rentowność oddziałów położniczych opiera się na wykonaniu ponad tysiąca porodów rocznie. Oddziały, które zapewniają mniejszą liczbę porodów, po prostu nie są w stanie się bilansować” – zaznaczył.
Malejąca liczba porodów, procesy depopulacyjne oraz brak kadr sprawiają, iż utrzymywanie pełnoprofilowych, całodobowych oddziałów w każdym szpitalu staje się – zdaniem Kolka – ekonomicznie i organizacyjnie nierealne.
Reorganizacja zamiast pozornej stabilności
Przewodniczący Komisji ds. Ochrony Zdrowia Związku Województw RP jednoznacznie opowiedział się za reorganizacją sieci świadczeń, zwłaszcza w obszarze położnictwa i chirurgii. Jako realną drogę obniżenia kosztów wskazał przekształcanie części oddziałów całodobowych w oddziały jednodniowe i planowe, z ograniczeniem pracy bloków operacyjnych w trybie 24-godzinnym.
– „Jeżeli mamy cokolwiek zreorganizować, to tylko w taki sposób, aby skoncentrować pełne zabezpieczenie całodobowe tam, gdzie jest to rzeczywiście uzasadnione. W przeciwnym razie potencjał medyczny jest marnowany, a koszty rosną” – podkreślał.
Jako przykład skutecznych rozwiązań systemowych przywołał doświadczenia Czech, gdzie już lata temu płatnik jasno komunikował, iż brak wykorzystania świadczeń w danym szpitalu oznacza w przyszłości brak ich finansowania, co wymuszało racjonalną reorganizację.
Interna, SOR-y i dramat kadrowy
Osobny wątek dotyczył oddziałów chorób wewnętrznych. Roman Kolek wskazywał, iż szpitale – szczególnie wojewódzkie, posiadające SOR-y – ponoszą nieproporcjonalnie wysokie koszty hospitalizacji pacjentów przyjmowanych w trybie nagłym.
Zwracał uwagę, iż czas pobytu pacjenta „nagłego” jest choćby trzykrotnie dłuższy niż pacjenta planowego, a koszty diagnostyki wykonanej już na SOR obciążają następnie oddziały internistyczne. Jego zdaniem powinno to znaleźć odzwierciedlenie w mechanizmach finansowania.
Jednocześnie alarmował, iż bez zmian w systemie kształcenia specjalistycznego lekarzy internistów wszelka reorganizacja pozostanie pozorna.
– „Interna zmierza ku upadkowi. Młodzi lekarze wybierają wąskie specjalizacje, mniejszą odpowiedzialność i lepszy balans życia. Bez zmian w kształceniu nie uratujemy oddziałów niezabiegowych” – mówił.
Diagnostyka i nierówności regionalne
Kolejnym problemem poruszonym podczas posiedzenia była dostępność do diagnostyki, w szczególności rezonansu magnetycznego. Roman Kolek ostrzegał przed zrywaniem umów przez prywatnych dostawców usług diagnostycznych bez zapewnienia szpitalom alternatywy, co może uderzyć zwłaszcza w placówki z SOR-ami.
Zwrócił także uwagę na duże różnice regionalne w finansowaniu nadwykonań, w tym świadczeń nielimitowanych, oraz na opóźnienia w ich rozliczaniu, które samorządy muszą pokrywać z własnych środków, nie mając możliwości opóźniania płatności za leki czy terapie onkologiczne.
Apel o decyzje regionalne i systemowe
Podsumowując swoje wystąpienie, Roman Kolek jednoznacznie opowiedział się za konsolidacją i koordynacją zmian na poziomie regionalnym, z istotną rolą wojewodów i NFZ, zamiast niekontrolowanych likwidacji oddziałów.
– „Nie da się wszystkiego uporządkować na poziomie krajowym, ustalając jedynie normy i minima. Potrzebna jest racjonalna wizja końca tego systemu, oparta na realiach demograficznych, kadrowych i finansowych” – podkreślił.
Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Szpitali Samorządowych pokazało jasno, iż rok 2026 będzie dla szpitali samorządowych czasem decyzji granicznych – pomiędzy dalszym dryfem a odważną, choć trudną reorganizacją systemu ochrony zdrowia.

3 dni temu















