Przebojowy „Wlot na Stadion”. Tak bawili się mieszkańcy! WIDEO

2 godzin temu

11 czerwca Stadion Miejski w Bielsku-Białej zamienił się w wyjątkową plenerową strefę muzyki i dobrej energii. W ramach wydarzenia „Wlot na Stadion” mieszkańcy miasta oraz goście mogli bawić się bezpośrednio na murawie obiektu, co było pierwszą tego typu imprezą w historii stadionu. Zapraszamy do obejrzenia reportażu Beskidzkiej TV z tego przebojowego wydarzenia!

Choć początek wydarzenia upłynął pod znakiem deszczowej pogody, uczestnicy nie dali się zniechęcić. Nad stadionem co jakiś czas pojawiały się opady, jednak większość osób postanowiła zostać i cieszyć się atmosferą wyjątkowego wydarzenia. Wytrwałość publiczności została nagrodzona – gdy na scenie pojawił się C-Bool, deszcz ustąpił, a nad stadionem znów zrobiło się pogodnie.

„Wlot na Stadion” okazał się wydarzeniem prawdziwie międzypokoleniowym. Na murawie można było spotkać rodziny z dziećmi, grupy znajomych, młodzież oraz starszych mieszkańców miasta. Najmłodsi wykorzystywali przestrzeń stadionu do wspólnej zabawy i gry w piłkę, podczas gdy dorośli korzystali z okazji do spotkań i relaksu przy muzyce.

Nie zabrakło również osób, które doskonale pamiętają początki kariery C-Boola i jego sety sprzed lat. Wspólna zabawa pokazała, iż muzyka elektroniczna potrafi łączyć pokolenia, a stadionowa murawa stała się miejscem spotkania ludzi w różnym wieku, których połączyły dobra muzyka i wyjątkowa atmosfera.

Jak przypomniała dyrektor Bielskiego Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej, Małgorzata Chełchowska-Rak, tegoroczna edycja cyklu „Wlot na Spot” zawita do kilku charakterystycznych miejsc w Bielsku-Białej. Letnie spotkania z muzyką odbędą się na Bielskich Błoniach, Bulwarach Straceńskich, stoku Dębowca oraz na lotnisku w Aleksandrowicach, tworząc wyjątkową okazję do wspólnego spędzania czasu w różnych zakątkach miasta.

– Trzeba korzystać z życia, nie przejmować się ubraniem pobrudzonym czy mokrym, bo potem i tak można się przebrać – podsumował jeden z uczestników.

Autor tekstu i wideoreportażu:
FABIAN ŻAKOWIECKI

Idź do oryginalnego materiału