"Proszę przyjść i powąchać", czyli jak PKS Polonus zmienia Dworzec Zachodni. Buzują zmysły i wyobraźnia

18 godzin temu
- Tutaj wygląda to jak w Szczytnie. Tam też czeka się na autobus pod gołym niebem - mówi pani Barbara z Mokotowa, którą spotkaliśmy z walizką na Dworcu Zachodnim. Od lat jest nazywany "wstydem Warszawy", ale coś drgnęło na jego korzyść.
Idź do oryginalnego materiału