Niektórzy z nas traktują kontakt z dzikiem w przestrzeni miejskiej jak zabawę, ktoś pogłaska, inny podzieli się batonikiem, a jeszcze inny wyrzuci kanapkę lub inne resztki kuchenne! Prawda jest taka, iż miasta się rozszerzają, pochłaniając wioski, tereny leśne, pola i nieużytki czyli naturalne siedliska dzików. Dziki więc wpadają do miasta i się stołują, bo wielu z nas niewłaściwie zabezpiecza swoje odpadki kuchenne. Wszystko będzie fajnie, aż wydarzy się pierwsza tragedia, wtedy wielu zmieni nastawienie wobec tych dzikich stworzeń.
Nasza spółka miejska zwraca się z apelem do mieszkańców Konina:
Obraz Michal Renčo z Pixabay












