„Pierwsza edycja odbyła się w 1961 roku. To drugi najstarszy festiwal muzyki współczesnej w Polsce, zaraz po warszawskiej jesieni” – przypomina Michał Janocha, dyrektor festiwalu.
Jak podkreśla, mimo zmieniającej się formuły, w tym okresu funkcjonowania jako biennale, wydarzenie na stałe wpisało się w kulturalny kalendarz stolicy Wielkopolski.
Tegoroczna edycja, rozpoczęta 24 kwietnia, wciąż trwa i oferuje szeroki wachlarz wydarzeń. Trzon programu stanowią koncerty prezentujące najnowszą twórczość kompozytorską.
„To przede wszystkim prawykonania i muzyka ostatnich dekad, ale też eksperymenty z dźwiękiem i formy, które prowadzą nas ku przyszłości” – zaznacza Janocha.
Festiwal nie ogranicza się jednak wyłącznie do klasycznej formuły koncertowej. W programie znalazły się także działania performatywne, wydarzenia edukacyjne oraz inicjatywy dla młodszej publiczności. Jednym z bardziej nietypowych projektów były spacery dźwiękowe prowadzone przez ornitolożkę Agatę Ożarowską we współpracy z Poznańską Orkiestrą Laptopową.
„To naprawdę niecodzienna konfiguracja, która pokazuje, jak szeroko można dziś rozumieć muzykę” – mówi dyrektor.
Jak podkreślają organizatorzy, muzyka współczesna nie daje się zamknąć w jednej definicji.
„Dzisiaj tyle jest muzyki, ilu twórców. Wachlarz stylistyczny jest bardzo szeroki i chcemy to pokazywać, nie ograniczając się do jednego nurtu” – wyjaśnia Janocha.
Dodaje przy tym, iż odbiór tej sztuki bywa wymagający. – „Jak każda współczesna forma artystyczna, wymaga skupienia i uważnego słuchania, najlepiej bez rozpraszaczy”.
Na festiwalu nie brakuje zarówno polskich, jak i zagranicznych artystów. Wśród gości znalazł się m.in. kompozytor-rezydent Jotys Kokoras, a także zespół studia muzyki elektroakustycznej z Kijowa.
„Cieszymy się, iż nasi sąsiedzi mogą tu być i wyrażać swoją twórczość bez ograniczeń” – podkreśla dyrektor.
Ważnym elementem programu jest także otwarta formuła Open Stage, która umożliwia prezentację młodym twórcom.
„To przestrzeń dla muzyki, performansu, improwizacji. Każdy może się zgłosić, a my staramy się dać szansę jak największej liczbie uczestników” – tłumaczy Janocha.
Organizatorzy nie wykluczają, iż w przyszłości artyści z tej sceny trafią do głównego programu.
Najbliższe dni festiwalu zapowiadają się intensywnie. W programie znalazły się m.in. koncerty młodych kompozytorów, występy zespołów kameralnych oraz recital pianistyczny. Publiczność może również uczestniczyć w wydarzeniach odbywających się w różnych przestrzeniach miasta – od sal koncertowych po miejsca o bardziej alternatywnym charakterze.
Dyrektor festiwalu zwraca uwagę na rosnące zainteresowanie wydarzeniem.
„Mile zaskoczyła mnie frekwencja. Sale są niemal pełne przez cały czas” – przyznaje.
Organizatorzy podkreślają, iż udział w festiwalu nie wymaga specjalistycznej wiedzy muzycznej.
„Nie trzeba być przygotowanym. Najlepiej po prostu przyjść i doświadczać tego, co się słyszy” – zachęca Janocha.
Tegoroczna „Poznańska Wiosna Muzyczna” potrwa jeszcze kilka dni, oferując mieszkańcom i gościom miasta możliwość zanurzenia się w świecie dźwięków, które – jak podkreślają twórcy – potrafią zaskakiwać, inspirować i redefiniować sposób myślenia o muzyce.

3 godzin temu














