Silną reprezentację ma muzyka klasyczna. O statuetkę w kategorii albumu roku w muzyce orkiestrowej powalczy Filharmonia Poznańska wraz z dyrygentem Łukasz Borowicz. Docenione zostało nagranie symfonii Zygmunta Stojowskiego – dzieła, które ponad sto lat temu przyniosło kompozytorowi międzynarodowy rozgłos i dziś wraca w nowej interpretacji.
To jednak nie jedyne wyróżnienia dla Borowicza. Dyrygent otrzymał kolejne nominacje za projekty związane z muzyką chóralną oraz koncertującą, co potwierdza jego mocną pozycję na polskiej scenie muzyki poważnej.
W gronie nominowanych znalazł się także Aleksander Dębicz – pianista i kompozytor, którego utwór „1025” miał swoją premierę w poznańskiej katedrze. Kompozycja powstała z okazji obchodów tysiąclecia koronacji pierwszego króla Polski i wyróżnia się nie tylko historycznym odniesieniem, ale także oryginalnym brzmieniem i wykorzystaniem przestrzeni sakralnej jako integralnej części dzieła.
Poznań mocno zaznacza swoją obecność również w muzyce rozrywkowej. W kategorii rock i blues nominacje zdobyli Luxtorpeda oraz Michał Wiraszko. Z kolei w kategorii metal doceniono zespół Turbo, a w popie alternatywnym nominację otrzymała Kasia Lins.
Na liście znalazły się także nowe twarze sceny muzycznej. W kategorii debiut roku wyróżniono poznański duet Zuta, który coraz śmielej zaznacza swoją obecność na rynku.
Finał tegorocznych Fryderyków zaplanowano na 24 kwietnia. To właśnie wtedy okaże się, czy artyści związani z Poznaniem zamienią nominacje na statuetki i potwierdzą swoją silną pozycję na polskiej scenie muzycznej.

3 godzin temu














