Powrót do korzeni. Sobota na folkowo w Praszce

ool24.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: [email protected]


W sobotę, 11 kwietnia, w domu kultury w Praszce odbył się koncert „Sobota na folkowo”. Na scenie zaprezentowały się dwa zespoły: Zespół Pieśni Ludowej Prosna z Praszki oraz Zespół Folklorystyczny Trębaczewianie z Trębaczewa. Wydarzenie było nie tylko okazją do wysłuchania muzyki ludowej, ale także do refleksji nad jej znaczeniem we współczesnym świecie.

– Chodzi o powrót do korzeni. W natłoku dzisiejszego świata nasza ludowość zanika. Trzeba więc przypominać tę muzykę, póki jeszcze są jej miłośnicy, żeby mogła się zachować – mówi Bogdan Mieszkalski, kierownik artystyczny Zespołu Pieśni Ludowej Prosna. – Żyjemy w regionie folklorystycznym, który stanowi granicę ziemi wieluńskiej. Ma on swój folklor, stroje, pieśni, zwyczaje i obyczaje.

Muzyka ludowa ma ogromną wartość dzięki swojej autentyczności.

– Bo jest prawdziwa! kilka zostało nam tak autentycznych, niekomercyjnych rzeczy. To także muzyka po prostu do zabawy. Nigdy nie zapomnę, jak kiedyś, jako młody chłopak, usłyszałem na wsi śpiew. Kobieta pracowała w polu i po prostu śpiewała. Dzisiaj często boimy się choćby w domu zaśpiewać – ocenia Bogdan Mieszkalski.

Zespół Prosna liczy w tej chwili około 22–23 członków. W jego skład wchodzą zarówno kobiety, jak i mężczyźni, choć – jak przyznaje instruktor – tych drugich wciąż trudniej zachęcić do wspólnego śpiewania. Próby realizowane są raz w tygodniu, a artyści chętnie występują wszędzie tam, gdzie zostaną zaproszeni.

Repertuar zespołu opiera się przede wszystkim na pieśniach ziemi wieluńskiej, często przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

– Jedną z piosenek zaśpiewała mi pięćdziesiąt lat temu pani z Przedmościa. Nagrałem ją wtedy, a dziś wykonujemy ją na scenie. Staramy się dać ludziom trochę „miodu”, dlatego sięgamy także po znane przeboje ludowe z całej Polski – zdradza Bogdan Mieszkalski.

Gościem koncertu był Zespół Folklorystyczny Trębaczewianie z Trębaczewa, który ma na swoim koncie występy w wielu krajach. Publiczność mogła usłyszeć zarówno tradycyjne utwory, jak i żywiołowe aranżacje, które spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem.

W finale wydarzenia artyści połączyli siły, występując wspólnie na scenie i zapraszając do śpiewania także publiczność.

Damian Pietruska

Idź do oryginalnego materiału