– Zatrudnienie specjalisty naprawdę na europejskim poziomie, doktora Różańskiego sprawiło, iż zauważamy bardzo pozytywną perspektywę i prognozę poprawienia sytuacji finansowej oddziału ginekologiczno-położniczego, z naciskiem na ginekologię – starosta Marek Dąbrowski argumentował przekazanie powiatowych pieniędzy na zakup sprzętu dla oddziału.
Na ostatniej sesji radni uchwali zmiany w budżecie powiatu dotyczące m.in. doposażenia słupeckiego szpitala. Chodzi o specjalny zestaw do laparoskopii, do wykonywania zabiegów dotyczących szyjki macicy.
– Nie mieliśmy takiego zestawu. Mieliśmy inny, który był niekompletny – tłumaczył starosta Marek Dąbrowski i mówił o planach rozwoju oddziału ginekologiczno-położniczego, ze szczególnym uwzględnieniem ginekologii. Niedawno kierowanie oddziałem przejął dr Łukasz Różański. – Pan doktor ze swoim zespołem wprowadza rozwiązania dotyczące drobnych zabiegów, które może wykonywać samemu, bez znieczulenia dodatkowego przy asyście anestezjologów, co przynosi nam dodatkowe środki – mówił starosta. Zabiegi mają być wykonywane w sali laparoskopii znajdującej się przy izbie przyjęć.
– Jestem po kilku rozmowach z panem doktorem, z panią dyrektor. Widzimy naprawdę dużą poprawę w kontekście weryfikacji procedur, wyceny procedur, wprowadzenia nowych czynności czy zabiegów. Idzie to w dobrym kierunku. Również ten sprzęt pozwoli na drobne zabiegi u dziewczynek, czego nie robi się nigdzie w okręgu. To daje olbrzymią szansę na poprawę. A patrząc na kwestie finansowe, w całej Polsce, przy spadku dzietności, ginekologia, jeżeli jest dobrze wykonywana przynosi dla szpitala – zysk jest złym słowem – natomiast bilansuje się to wszystko w odpowiedni sposób. Na położnictwo mamy niewielki wpływ, ale została od lipca zwiększona liczba urodzeń dzieci w słupeckiej placówce, o czym myślę we wrześniu będę mógł się państwu pochwalić – starosta mówił na ostatnim posiedzeniu komisji budżetu i rolnictwa.
W dyskusji dotyczącej oddziału ginekologiczno-położniczego Anna Kusiołek pytała o zatrudnienie doktora Różańskiego w szpitalu w Katowicach.
– Bardzo sporadycznie jeździ tam na zabiegi. W żaden sposób to nie koliduje z pracą w naszym szpitalu. Rozkręca ten oddział, poprawia. Mamy dwóch kolejnych nowych ginekologów, jest duża szansa, iż od połowy września będziemy mieć rezydentkę na ginekologii – wyjaśniał starosta. Zdementował przy okazji pojawiające się co jakiś czas pogłoski o zamykaniu któregoś z oddziałów słupeckiego szpitala. – Niczego nie zamierzamy zamknąć, zamierzamy rozwijać. Chcemy pokazać, iż Słupca stoi silnym szpitalem – zapewnia Marek Dąbrowski.

1 godzina temu













