Potencjał jest duży, ale Jacek Zieliński ostrożnie mówi o celach

1 godzina temu
Zdjęcie: Potencjał jest duży, ale Jacek Zieliński ostrożnie mówi o celach


Kolumbijczyk Camilo Mena jest ostatnim piłkarzem sprowadzonym przez Koronę Kielce w letnim oknie transferowym. O umiejętnościach 23-letniego pomocnika, wypożyczonego na ten sezon z Lechii Gdańsk, w samych superlatywach wypowiada się trener Żółto-Czerwonych Jacek Zieliński.

– Myślę, iż skrzydłowych o takich parametrach szybkościowych, ze zmysłem do gry, umiejętnościami asystowania, to szuka każdy. Zresztą od dłuższego czasu mówiliśmy, iż potrzebujemy przede wszystkim jakości na prawej stronie. Teraz ją mamy, więc jestem z tego ruchu bardzo zadowolony. To jest duże dopełnienie składu. Uważam, iż mamy wystarczająco silną kadrę, żeby bić się z każdym o zwycięstwo – podkreślił szkoleniowiec.

Oprócz Camilo Meny Koronę wzmocnili: Czesi Patrik Hellebrand i Ondřej Lingr, Niemiec Morgan Faßbender oraz Michael Ameyaw, Ariel Mosór, Kamil Jakubczyk i Norbert Barczak. W tym gronie nie ma typowej dziewiątki, a w kieleckim zespole są nimi jedynie Mariusz Stępiński i Daniel Bąk.

– Nie szukaliśmy napastnika w tym okienku transferowym. Mariusz ma na razie trzy bramki, tyle samo Faßbender, jedną zdobył Bąk, który wygląda coraz lepiej. Ondřej Lingr tak samo jest zawodnikiem bardziej o profilu ofensywnym. On występuje na razie na skrzydle, bo tego wymaga sytuacja, ale równie dobrze zagra drugiego napastnika albo na dziesiątce, więc mamy możliwości tutaj manewru. Nie chcieliśmy tej hierarchii zaburzać – stwierdził.

Na letnie wzmocnienia Korona wydała ponad 6 mln euro, to oczywiście klubowy rekord. Nie ulega jednak wątpliwości, iż do kieleckiej szatni dołączyli piłkarze z olbrzymią jakością.

– Proszę zauważyć, iż ściągaliśmy chłopaków, którzy grali, można powiedzieć, pierwsze skrzypce w swoich drużynach. Byli zawodnikami wiodącymi, w dobrym wieku rozwojowym. Sprowadziliśmy również kilku Polaków, którzy tę szatnię wzmocnią i dodadzą jakości. Przecież są mecze, w które wychodzimy siedmioma Polakami w składzie. Myślę, iż okienko jak najbardziej udane jakościowo i teraz z tego wszystkiego będziemy chcieli coś ulepić – powiedział.

Drużyna o takim potencjale piłkarskim powinna grać o zdecydowanie inne cele niż tylko o utrzymanie się w PKO BP Ekstraklasie.

– Nic nie będę mówił teraz na ten temat. Lingr przyszedł półtora tygodnia temu, Ameyaw przed siedmioma dniami, a Mena pierwszy raz trenował z zespołem. Co ja mogę powiedzieć na temat tego, jak oni będą funkcjonować? Będziemy chcieli oczywiście grać o jak najwyższe cele. O zwycięstwo w każdym meczu, ale dzisiaj mówienie o tym, iż będzie to miejsce drugie, trzecie czy czwarte nie ma sensu. Zresztą ja tego nie muszę mówić. Wszyscy dookoła tego oczekują. Natomiast my postaramy się prezentować z jak najlepszej strony i wykorzystywać potencjał tej drużyny. Jest on bardzo wysoki, także tu nie będzie już żadnego alibi. Ale na chwilę obecną mówienie o takim czy innym miejscu jest za wcześnie – uważa trener kieleckiego zespołu.

Przy tak wielu zmianach personalnych można się spodziewać, iż gra drużyny optymalnie będzie wyglądać dopiero w rundzie wiosennej.

– W wielu klubach gro zawodników takich, powiem kluczowych, dochodzi w ostatnim momencie. Nie ma za bardzo już czasu w jakieś tam eksperymenty, doświadczenia, zgrywanie ich. My braliśmy akurat takich, którzy nie mają z tym problemów, bo nie byli na boku, nie trenowali indywidualnie, tylko wszyscy z nich praktycznie grali. I to jest bardzo ważne, dlatego też w takich zawodników celowaliśmy. To jest jednak proces i potrzeba czasu. Już wiele klubów, mamy przykład również w naszej lidze, robiących olbrzymie transfery, miało z tym problemy. Będziemy się starali wyciągnąć wnioski z tych, powiedzmy, potknięć innych drużyn i zrobić to trochę lepiej – zakończył Jacek Zieliński.

Po siedmiu kolejkach sezonu Korona z dorobkiem 9. punktów zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Kielczanie mają jeszcze do rozegrania zaległy mecz Górnikiem Zabrze, który został zaplanowany na wtorek 15 września, a już w najbliższą sobotę 12 września Żółto-Czerwoni zmierzą się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław.

Idź do oryginalnego materiału