Ponad 90 proc. kontroli ZUS na Dolnym Śląsku wykazuje błędy. Urząd analizuje dane i celniej wybiera firmy

6 dni temu

Zakład Ubezpieczeń Społecznych opublikował dane dotyczące kontroli płatników składek przeprowadzone w okresie od stycznia do sierpnia 2026 roku. Na Dolnym Śląsku inspektorzy przeprowadzili ponad 1,5 tys. kontroli, z czego aż 90,7 proc. zakończyło się wykryciem uchybień. ZUS odchodzi od masowych sprawdzianów na rzecz typowania firm o wyższym ryzyku nieprawidłowości, co przekłada się na wyższą skuteczność finansową działań.

Skuteczność kontroli i wyniki finansowe na Dolnym Śląsku

W okresie od stycznia do sierpnia 2026 roku ZUS przeprowadził w całym kraju 20 529 kontroli płatników składek, z czego 1566 miało miejsce na terenie województwa dolnośląskiego. W skali ogólnopolskiej błędy wykryto w 18 495 przypadkach (90,1 proc.), natomiast na Dolnym Śląsku uchybienia stwierdzono podczas 1420 weryfikacji (90,7 proc.).

W skali całego kraju w 15 697 przypadkach usterki miały bezpośredni wymiar finansowy, dając łącznie sumę 373,3 mln zł. W województwie dolnośląskim kwota wynikająca z ustaleń kontrolnych sięgnęła 20,4 mln zł.

W strukturze wykrytych finansowych nieprawidłowości w Polsce 360,6 mln zł dotyczyło błędnie naliczonych składek na ubezpieczenia społeczne, z kolei 12,7 mln zł wiązało się z błędnym naliczaniem lub rozliczaniem samych świadczeń. Średni efekt finansowy pojedynczej kontroli wynosi w tej chwili ponad 18 tys. zł, podczas gdy w 2017 roku plasował się na poziomie około 6 tys. zł.

– Dzisiaj nie liczy się sama liczba kontroli, ale ich skuteczność. ZUS wykorzystuje dane i analizę ryzyka, żeby jak najtrafniej wytypować firmy, które rzeczywiście wymagają sprawdzenia – mówi Iwona Kowalska-Matis, rzeczniczka prasowa ZUS na Dolnym Śląsku.

Zmiana strategii ZUS i obszary o podwyższonym ryzyku

W ostatnich latach liczba prowadzonych procedur kontrolnych uległa znacznemu ograniczeniu przy jednoczesnym wzroście ich trafności. Dla porównania: w 2017 roku ZUS przeprowadził ponad 60,8 tys. kontroli (wykrywalność na poziomie ok. 65 proc.), a w 2018 roku – blisko 59 tys.

– o ile z analizy danych wynika, iż w konkretnej firmie ryzyko nieprawidłowości jest niewielkie, nie ma powodu, żeby angażować przedsiębiorcę i inspektorów w niepotrzebną kontrolę. Lepiej skierować nasze działania tam, gdzie ryzyko jest realne – wyjaśnia Iwona Kowalska-Matis.

Wytypowanie firm odbywa się w oparciu o analizę wewnętrznych systemów ZUS oraz publicznych rejestrów. Weryfikacji poddawane są m.in. kwestie zbiegu tytułów do ubezpieczeń społecznych, zaniżania podstawy wymiaru składek, rozliczeń osób pracujących dla własnego pracodawcy czy powszechnego stosowania umów cywilnoprawnych. Pod szczególnym nadzorem znajdują się podmioty z sektora transportu międzynarodowego, agencji pracy tymczasowej, usług ochroniarskich oraz firmy z branży pracy platformowej.

Wpływ na sytuację pracowników i charakter błędów

Prowadzone przez ZUS procedury mają bezpośredni wpływ na uprawnienia pracownicze. Zadaniem inspektorów jest weryfikacja schematy zgłoszeń do ubezpieczeń oraz naliczania i odprowadzania należności.

– Prawidłowo opłacona składka to przede wszystkim zabezpieczenie pracownika. Ma znaczenie wtedy, gdy zachoruje, stanie się niezdolny do pracy, a także później – przy ustalaniu jego sytuacji po zakończeniu aktywności zawodowej – mówi rzeczniczka Kowalska-Matis. – Dlatego kontrola może być ważna nie tylko dla finansów Funduszu Ubezpieczeń – Społecznych, ale przede wszystkim dla praw osób ubezpieczonych – dodaje.

Organ rentowy wskazuje, iż nie każdy przypadek wykrycia nieprawidłowości oznacza celowe działanie lub próbę naruszenia prawa. Wiele spraw wynika ze spóźnionych zgłoszeń, błędów rachunkowych czy pomyłek w dokumentacji rozliczeniowej, które podlegają korekcie po złożeniu odpowiednich formularzy i uregulowaniu ewentualnej niedopłaty.

– Warto pamiętać, iż wykrycie błędu podczas kontroli nie musi oznaczać celowego działania. Część nieprawidłowości to po prostu pomyłki, które można skorygować. Najważniejsze jest to, żeby dokumentacja i rozliczenia ostatecznie były prawidłowe – podkreśla Iwona Kowalska-Matis.

– Naszym celem nie jest kontrolowanie przedsiębiorców dla samego kontrolowania. Chodzi o to, żeby działania ZUS były celne i skuteczniejsze. Dane pozwalają nam lepiej ocenić ryzyko i koncentrować kontrolę tam, gdzie może ona przynieść rzeczywisty efekt – podsumowuje Iwona Kowalska-Matis.

Idź do oryginalnego materiału