Bremond w Teksasie ponownie świętowało swoje polskie korzenie. W piątek i sobotę, 26 i 27 czerwca, odbył się tam doroczny polski festiwal, znany także jako Bremond Polish Festival Days. Wydarzenie organizowane przez Bremond Chamber of Commerce od lat przypomina o historii miasta, które nie bez powodu nazywane jest „Polish Capital of Texas” – polską stolicą Teksasu.









Tegoroczny program rozpoczął się w piątkowe popołudnie. Na Main Street wystąpił DJ Drew Tate, a wieczorem publiczność bawiła się przy muzyce Alex Meixner Band. Równolegle w White Eagle odbywały się koncerty Harfmann Duo i Texas Legacy Band. W programie znalazły się także turniej domina „42”, siatkówka, stoiska z jedzeniem i rękodziełem oraz wydarzenia związane z BBQ Cook-Off.
Sobota rozpoczęła się aktywnie – od Polish Pickle Run, czyli biegu, który stał się jednym z rozpoznawalnych punktów festiwalu. Potem przyszła kolej na oficjalne otwarcie, turniej washers oraz paradę ulicami Bremond. W ciągu dnia na scenach pojawili się m.in. Ennis Czech Boys, Jerry Haisler & Melody 5, Brian Marshall & The Tex-Slavik Playboys, Praha Brothers, The Moravians, Faith Wilganowski oraz The Emotions.
Polski Dzień w Bremond to wydarzenie mocno osadzone w lokalnej historii. Początki festiwalu sięgają 1987 r., kiedy grupa mieszkańców i wolontariuszy postanowiła stworzyć okazję do powrotu rodzin do Bremond i wspólnego świętowania polskiego dziedzictwa. Z czasem impreza stała się także sposobem prezentowania polskiej kultury osobom spoza tej społeczności.
W programie, obok koncertów i zabaw, ważne miejsce zajęły elementy typowe dla lokalnych amerykańskich festynów: parada, biegi, turnieje, stoiska handlowe i konkurs barbecue. Dzięki temu Polski Dzień w Bremond ma swój charakterystyczny, teksańsko-polonijny styl – łączy pamięć o polskich korzeniach z formą rodzinnego, miejskiego święta.
Tegoroczna edycja pokazała, iż w małych amerykańskich miejscowościach polskie dziedzictwo przez cały czas potrafi być widoczne i żywe. W Bremond nie jest ono tylko hasłem z historii miasta, ale częścią lokalnej tożsamości – obecną w nazwach, symbolach, muzyce, jedzeniu i corocznym spotkaniu mieszkańców.
WEM
Fot. FB – Bremond Chamber of Commerce













