Polska przygotowuje się na falę chłodu. Temperatury niższe choćby o 15°C. A jaka będzie majówka?

3 godzin temu
Jeszcze przez dwa dni będziemy się mogli cieszyć ładną pogoda, która niestety popsuje się już w niedzielę (Fot. Pixabay)

Pod koniec kwietnia do Polski napłynie wyjątkowo zimne powietrze. Jak czytamy w prognozach Onetu, temperatura w ciągu dnia może nie przekroczyć 10°C, a nocami pojawią się przymrozki sięgające lokalnie choćby -5°C. W wielu regionach kraju spodziewane są także opady deszczu ze śniegiem, krupy śnieżnej, a w górach śniegu.

Jeszcze przez dwa dni mieszkańcy Polski mogą liczyć na przyjemną, wiosenną pogodę. Na zachodzie, południu i w centrum kraju temperatura zbliży się do 20°C, choć miejscami pojawi się silniejszy wiatr i przelotne opady – podaje Onet.

Graf. IMGW

Zmiana pogody nastąpi już w niedzielę. W ciągu dnia słupki rtęci nie przekroczą 6–13°C, a rano prognozowane są przymrozki. W całym kraju, poza województwami zachodnimi, pojawią się słabe, przelotne opady — nie tylko deszczu, ale również śniegu i krupy śnieżnej.

Prognozy na kolejny tydzień nie przewidują znaczącej poprawy. Zimne powietrze utrzyma się nad Polską, co sprawi, iż temperatura w dzień będzie o 10–15°C niższa od średniej dla tego okresu. Nocami niemal wszędzie możliwe są przymrozki do -3°C, a w rejonach podgórskich choćby do -5°C. Przy gruncie będzie jeszcze chłodniej.

Graf. IMGW

Chłodnej aurze towarzyszyć będzie przewaga pogody wyżowej i dużo słońca. Opady, jeżeli się pojawią, będą przelotne i słabe. Największe szanse na deszcz i śnieg wystąpią na wschodzie kraju, podczas gdy na zachodzie możliwa jest kontynuacja bardzo suchej pogody.

Zimna pogoda utrzyma się co najmniej do końca kwietnia, a być może także na początku maja. Synoptycy przewidują, iż dopiero pod koniec długiego weekendu majowego temperatura zacznie stopniowo rosnąć, przynosząc powrót bardziej wiosennej aury.

Idź do oryginalnego materiału