Nagła zmiana przepisów u naszych południowych sąsiadów uderzyła w wieloletnią współpracę na tatrzańskich szlakach. Przez opieszałość i uznaniowość słowackiego stowarzyszenia, kilkuset polskich przewodników tatrzańskich z dnia na dzień straciło możliwość legalnego wprowadzania grup na Słowację. Sytuacja ta uderza nie tylko w polskich przedsiębiorców, ale i w słowacką turystykę, która właśnie odcięła się od tysięcy potencjalnych klientów.