Miliony Polaków szykuje się na długi weekend majowy, a Warszawa już teraz zapowiada się jako jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc w kraju. Do stolicy przyjedzie w te dni wyjątkowo dużo turystów – m.in. ze względu na finał Pucharu Polski zaplanowany na 2 maja na stadionie PGE Narodowym. Tyle iż tegoroczna majówka ma dwa problemy: niekorzystny układ kalendarza i pogodę, która według synopteków nie zachwyci. Sprawdzamy, czego dokładnie można się spodziewać – dzień po dniu, rejon po rejonie.
majówka. termometr.grill fot. Warszawa w PigułceTrzy dni zamiast dziewięciu – majówka 2026 kalendarzowo nieudana
W tym roku majówka wypada wyjątkowo krótko. 1 maja to piątek, a 2 i 3 maja przypadają odpowiednio na sobotę i niedzielę – czyli dni, które dla większości pracujących i tak byłyby wolne. Bez dodatkowego urlopu nie ma mowy o dłuższym wypoczynku. Co prawda część Polaków wzięła urlopy już od 27 lub 28 kwietnia, licząc na choćby 9 dni wolnego z rzędu, ale wówczas na pogodę – szczególnie w ostatnich dniach kwietnia – liczyć nie mogą. Synoptycy wskazują, iż przełom kwietnia i maja przyniesie więcej chmur i opadów niż słońca, a warunki atmosferyczne będą wyraźnie różnić się w zależności od regionu kraju.
Warszawa: 16 stopni w piątek, potem coraz chłodniej
Dla mieszkańców i turystów odwiedzających stolicę synoptycy przygotowali dość czytelną prognozę. Według danych serwisu AccuWeather, 1 maja temperatura w Warszawie sięgnie 16°C, co przy odrobinie słońca pozwoli na spokojny spacer nad Wisłą czy grilla w ogrodzie. 2 maja termometry pokażą już 14°C, a 3 maja maksymalnie 13°C. Na niebie będą pojawiać się zachmurzenia, ale niekoniecznie opady deszczu – szczególnie w środkowej Polsce warunki mają być znośne. Długoterminowy model IMGW wskazuje, iż w tygodniu od 27 kwietnia do 3 maja średnia temperatura maksymalna w województwie mazowieckim wyniesie 17°C, a minimalna – 7°C.
To ważna informacja dla tych, którzy planują majówkowe wieczory na zewnątrz – po zachodzie słońca temperatura w Warszawie może spaść do granicy, przy której sweter przestaje wystarczać. Grillowanie w krzesłach ogrodowych bez cieplejszej kurtki po zmroku może okazać się złym pomysłem. Z kolei inne modele pogodowe dopuszczają wzrost temperatur choćby do 20°C w dniach 4-5 maja, co oznacza, iż dla tych, którzy majówkę przedłużają urlopem do początku następnego tygodnia, aura może zaskoczyć pozytywnie.
Cała Polska: chłodniej niż zwykle, deszcz na północy i w górach
Poza Warszawą i Mazowszem obraz pogodowy jest bardziej zróżnicowany. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przewiduje, iż na przeważającym obszarze Polski średnie temperatury maksymalne w tygodniu 27 kwietnia – 3 maja wyniosą 16-17°C. To wartości mieszczące się w normach wieloletnich, ale synoptycy zaznaczają, iż noce mogą przynieść spadki temperatury w okolice zera lub poniżej – szczególnie na terenach podgórskich i we wschodniej Polsce.
Najgorzej wygląda prognoza dla północy kraju. Nad Bałtykiem temperatury mogą oscylować zaledwie w granicach 11-12°C – czyli wyraźnie poniżej tego, czego spodziewamy się po majówce. Modele pogodowe wskazują, iż prawdopodobieństwo opadów przekraczających 10 mm wynosi w wielu rejonach od 52 do 62%, a właśnie Wybrzeże i Pomorze należą do obszarów szczególnie zagrożonych deszczem. Dla planujących wypoczynek nad morzem to sygnał, żeby mieć przy sobie kurtki przeciwdeszczowe.
Podobnie wyglądają prognozy dla Tatr i Podhala. W górach szansa na opady przekraczające 10 mm sięga choćby 78%, a przy opadach powyżej 20 mm prawdopodobieństwo wynosi ok. 58%. W Zakopanem prognozowana suma opadów na cały maj to od 110 do 154 mm – zdecydowanie więcej niż w centralnej Polsce. Oznacza to, iż miłośnicy górskich wycieczek powinni szczególnie uważnie śledzić prognozy krótkoterminowe na kilka dni przed wyjazdem.
Co mówią modele ECMWF i IMGW – szanse i ryzyko błędu
Prognozowanie pogody z kilkunastodniowym wyprzedzeniem opiera się głównie na analizie anomalii, a nie konkretnych temperatur dziennych. Europejskie Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogodowych (ECMWF) sugeruje, iż maj 2026 w Polsce może być miesiącem o temperaturach powyżej normy klimatycznej z lat 1991-2020. Modele dają 65% szans na to, iż majówka okaże się cieplejsza od wieloletniej średniej.
To jednak dane statystyczne, które należy interpretować ostrożnie. Jak tłumaczył synoptyk TVN Meteo Tomasz Wasilewski, „prognozy długoterminowe są obarczone dużym ryzykiem błędu – mimo coraz większej mocy obliczeniowej superkomputerów i szerokiej wiedzy o procesach pogodowych”. Układ pogodowy nad Europą Środkową w ostatnich dniach kwietnia kształtuje niż przemierzający kontynent z zachodu oraz rozległy wyż na północy – to ten duet odpowiada za przynoszenie chłodniejszego powietrza do Polski z kierunku północnego.
Długoterminowe dane IMGW dla Warszawy wskazują, iż średnia miesięczna temperatura w maju wyniesie 13,6-14,8°C, we Wrocławiu 13,9-14,7°C, a w Poznaniu 13,5-14,8°C. Suma opadów w stolicy ma wynieść od 43,7 do 57,3 mm przez cały miesiąc – czyli typową wiosenną ilość, którą rozłożyć należy na kilkanaście potencjalnie deszczowych dni. Gdańsk pod tym względem wypadnie podobnie – tam prognoza opadów to 35-60 mm.
Trwałe ocieplenie dopiero w połowie maja
Synoptycy zgodnie zaznaczają, iż prawdziwe wiosenne ciepło w Polsce należy spodziewać się nie wcześniej niż w połowie maja. Temperatury wyraźnie przekraczające 20°C i utrzymujące się przez kilka dni z rzędu pojawią się prawdopodobnie dopiero po 15 maja – i to tylko miejscami. Dla Polaków, którzy liczą na „pierwsze lato” już w trakcie majówki, to wiadomość rozczarowująca.
Z kolei dla tych, którzy planują wyjście w ogród lub na rower w słoneczny majówkowy poranek – prognoza nie jest katastrofalna. Środkowa Polska, w tym Warszawa i okolice, wypada na tle całego kraju relatywnie korzystnie. Deszcz nie dominuje, temperatury w dzień są znośne, a warunki do spacerów, jazdy rowerem czy grilla w południe – jak najbardziej do przyjęcia. Trzeba się jednak liczyć z tym, iż pełne lato z 25 stopniami na tarasie w tym roku przyjdzie z opóźnieniem.
Co to oznacza dla Ciebie? Majówka w Warszawie i poza nią
Jeśli planujesz zostać w Warszawie lub przyjechać do stolicy na majówkę, możesz liczyć na znośną pogodę: 13-16°C w ciągu dnia, bez dominujących opadów. To wystarczy, żeby spokojnie zwiedzić parki, Łazienki Królewskie, Stare Miasto czy Wisłostradę. jeżeli 2 maja masz bilety na finał Pucharu Polski na PGE Narodowym – pakuj kurtkę, bo wieczory będą zimne.
Jeśli wybierasz się nad Bałtyk lub w Tatry – sprawdzaj prognozę na bieżąco i miej plan awaryjny. Ryzyko opadów jest tam wyższe niż w centrum kraju. Warto też pamiętać, iż nocne przymrozki są możliwe na Podlasiu i terenach podgórskich – co ma znaczenie, jeżeli śpisz w namiocie lub planujesz biwak. Dla tych, którzy i tak marzą o słońcu i cieple – prognoza na Boże Ciało (4-7 czerwca 2026) wygląda wyraźnie lepiej: modele sugerują temperatury powyżej norm wieloletnich i mniejsze ryzyko opadów niż w maju.

3 godzin temu











