W pięknej, góralskiej oprawie NKP Podhale Nowy Targ rozpoczęło sezon 2026/2027 w Betclic 2. Lidze. Piłkarzy obu drużyn na murawę wyprowadziła eskorta małych góralek i górali, która nadała inauguracji niepowtarzalny, podhalański charakter.
Chwilę później odbyła się także miła uroczystość. Prezes klubu Michał Rubiś wręczył trenerowi Tomaszowi Kuźmie pamiątkową koszulkę z okazji jubileuszu 100 meczów w roli szkoleniowca Podhala. Był to symboliczny moment doceniający pracę trenera, który od kilku sezonów konsekwentnie buduje markę nowotarskiego zespołu.
Później przyszła pora na to, co kibice lubią i na co czekali najbardziej. A Podhale od pierwszych minut pokazało, iż nie zamierza zmieniać swojej piłkarskiej tożsamości.
Nowotarżanie od początku narzucili rywalom bardzo wysokie tempo. Agresywny pressing, szybki doskok do przeciwnika i błyskawiczne odbiory sprawiały, iż rezerwy Śląska miały ogromne problemy z wyprowadzeniem piłki. Gospodarze praktycznie przez całą pierwszą połowę kontrolowali wydarzenia na boisku i regularnie stwarzali zagrożenie pod bramką Śliczniaka.
Już w 12. minucie gospodarze domagali się rzutu karnego po zagraniu ręką jednego z obrońców Śląska po strzale głową Kurzei, jednak arbiter pozostał niewzruszony. Chwilę później znakomitą interwencją po kolejnym uderzeniu Kurzei popisał się golkiper gości.
Przewaga Podhala w końcu została udokumentowana. W 27. minucie kibice obejrzeli akcję, która mogła śmiało kandydować do miana najładniejszej w całym spotkaniu. Vaclavik rozpoczął składną wymianę podań z Kubikiem, ten odegrał do Kurzei, który świetnie zachował się w polu karnym i natychmiast wyłożył piłkę z powrotem Kubikowi. Nowy pomocnik Podhala zachował zimną krew i precyzyjnym strzałem przy bliższym słupku otworzył wynik meczu.
Kilka minut później sędzia podyktował rzut karny dla Śląska II po starciu Nsangou z Vaclavikiem. Decyzja wzbudziła sporo kontrowersji, ponieważ było wiele wątpliwości co do zasadności „jedenastki”. Sprawiedliwości stało się jednak zadość. Muszyński uderzył fatalnie, posyłając piłkę wysoko nad poprzeczką.
Podhale nie zwolniło tempa. W 43. minucie goście popełnili kosztowny błąd przy wyprowadzaniu piłki. Kubik błyskawicznie wykorzystał pomyłkę defensywy i dograł do Kurzei. Napastnik gospodarzy uderzył co prawda niezbyt czysto, ale futbolówka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki, dając gospodarzom zasłużone prowadzenie 2:0 do przerwy.
Po zmianie stron obraz gry na kilkanaście minut uległ zmianie. Podhale nieco spuściło z tonu i oddało inicjatywę młodemu zespołowi z Wrocławia. Goście zaczęli częściej utrzymywać się przy piłce, a w 60. minucie zdobyli kontaktową bramkę. Po szybkiej akcji prawą stroną Stangret dograł do Kamińskiego, który efektownym lobem pokonał Styrczulę.
Stracony gol nie wyprowadził jednak nowotarżan z równowagi. Trener Kuźma gwałtownie zareagował zmianami, a wejście świeżych zawodników ponownie ożywiło grę Podhala. Na murawie pojawili się między innymi Sobczak, Marcinho czy Talar, którzy od razu dali zespołowi nową energię.
W 75. minucie gospodarze byli bardzo blisko trzeciego gola. Dwukrotnie próbował Sobczak, swoje uderzenie oddał również Marcinho, jednak świetnie dysponowany Śliczniak ratował Śląsk przed utratą kolejnych bramek. Chwilę później kapitalną paradą po strzale głową Vosko ponownie popisał się golkiper gości.
Kropkę nad „i” Podhale postawiło już w doliczonym czasie gry. Bardzo aktywny po wejściu Talar przeprowadził znakomitą akcję lewą stroną i idealnie dograł do Marcinho. Brazylijczyk pewnym, płaskim strzałem przy dalszym słupku ustalił wynik spotkania na 3:1.
To bardzo udane otwarcie nowego sezonu, które potwierdziło, iż drużyna Tomasza Kuźmy zachowała swój charakterystyczny styl gry, a letnie wzmocnienia gwałtownie wkomponowują się w zespół.
NKP Podhale Nowy Targ – Śląsk II Wrocław 3:1 (2:0)
Bramki:
1:0 Kubik 27, 2:0 Kurzej 43, 2:1 Kamiński 60, 3:1 Marcinho 90
Podhale: Styrczula – Salak, Vosko, Vaclavik – Seweryn, Nowak, Kubik (82. Kołtański), Lipień (72. Talar) – Baniowski (67. Rubiś), Kurzeja (67. Sobczak), Surzyn (67. Marcinho).
Śląsk II Śliczniak – Cegliński (51. Krygowski), Muszyński, Tudruj (79. Chodera), Rygiel – Nsangou, Ciućka, Danielewicz, Coulibaly (51. Moskaluk) – Stangret (69. Zajączkowski), Kamiński (79. Krzewiński).











![Sceny w meczu Ekstraklasy. VAR uratował Lecha [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a6518b57b0fe6_07084930.jpg)




