NKP Podhale Nowy Targ awansowało do 1/32 finału STS Pucharu Polski. Zespół Tomasza Kuźmy pokonał na Stadionie Miejskim w Nowym Targu swojego ligowego rywala Chojniczankę Chojnice 2:0, rozstrzygając losy spotkania w końcówce. Wygrana jak najbardziej zasłużona bo przez zdecydowaną większość spotkania to gospodarze byli stroną dominującą i stworzyli zdecydowanie więcej dogodnych sytuacji bramkowych.
Przed pierwszym gwizdkiem uwagę zwracały decyzje obu szkoleniowców. Trener Podhala Tomasz Kuźma postawił na zawodników, którzy w dwóch pierwszych kolejkach Betclic 2. Ligi grali kilka lub w ogóle nie pojawiali się na boisku. Z kolei szkoleniowiec Chojniczanki Marek Brzozowski desygnował do gry niemal podstawowy skład. Mimo to od pierwszych minut inicjatywa należała do nowotarżan, którzy pokazali, iż w tym sezonie dysponują nie tylko mocną wyjściową jedenastką, ale również bardzo szeroką i jakościową kadrą.
Pierwszy sygnał ostrzegawczy gospodarze wysłali już w 7. minucie, gdy z dystansu uderzał Mikołajczak, ale piłka minęła bramkę. Dwie minuty później Podhale miało znakomitą okazję do objęcia prowadzenia. Lipień popisał się kapitalną indywidualną akcją, a próbujący go zatrzymać Juchymowicz zagrał piłkę ręką w polu karnym. Arbiter bez wahania wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Sobczak, jednak jego strzał przeleciał obok słupka.
Niewykorzystany rzut karny nie zmienił obrazu gry. To Podhale przez cały czas prowadziło grę i częściej gościło pod bramką rywali. Chojniczanka odpowiedziała dopiero w 22. minucie, kiedy Janicki uderzył z pola karnego, ale pewnie interweniował Frątczak. Kilkanaście minut później po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Sabala główkował ponad poprzeczką.
Końcówka pierwszej połowy ponownie należała do gospodarzy. Najpierw potężnym strzałem z dystansu popisał się Pečárka, zmuszając Primela do efektownej interwencji, a chwilę później z daleka próbował również Bród, jednak zabrakło precyzji.
Po zmianie stron obraz spotkania nie uległ zmianie. Już w 47. minucie mocne uderzenie Lipienia obronił Primel. Jeszcze większym kunsztem bramkarz gości wykazał się siedem minut później, kiedy kapitalnie wybronił strzał Bróda. Swoich sił próbował także Kołtański, ale golkiper Chojniczanki wciąż utrzymywał swój zespół w grze.
Kiedy wydawało się, iż spotkanie zmierza w kierunku dogrywki, gospodarze wreszcie dopięli swego. W 88. minucie kapitalne dalekie podanie Bróda uruchomiło Kołtańskiego, który wygrał pojedynek biegowy z obrońcami Chojniczanki, znalazł się sam na sam z Primelem i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania.
Goście rzucili wszystkie siły do ataku. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry stworzyli sobie najlepszą okazję w całym meczu, jednak defensorzy Podhala ofiarnie zablokowali strzał.
Chwilę później nowotarżanie zadali decydujący cios. Po szybkim kontrataku znów Bród idealnie dograł do Kubika, a ten pewnym uderzeniem ustalił wynik spotkania na 2:0, przypieczętowując awans Podhala do 1/32 finału Pucharu Polski.
To zwycięstwo ma dla Podhala dodatkową wartość. Zawodnicy, którzy do tej pory pełnili głównie role rezerwowych, pokazali trenerowi Tomaszowi Kuźmie, iż są w pełni gotowi do walki o miejsce w podstawowym składzie. Mecz z Chojniczanką był najlepszym dowodem na to, iż nowotarżanie dysponują bardzo szeroką i wyrównaną kadrą, co może okazać się jednym z największych atutów zespołu w trwającym sezonie.
Na uwagę zasługuje również oficjalny debiut w pierwszej drużynie NKP Podhale wychowanka SMS Podhale Nowy Targ, Artura Łukasza. Młody zawodnik pojawił się na boisku w 70. minucie, zastępując Petera Vosko i zaliczył swoje pierwsze minuty w seniorskim zespole.
NKP Podhale Nowy Targ – Chojniczanka Chojnice 2:0 (0:0)
1:0 Kołtański 88, 2:0 Kubik 90+2.
NKP Podhale: Frątczak – Seweryś, Vosko (70 Łukasz), Pečárka, Lipień (70 Baniowski), Talar (78 Kubik), Bród, Mikołajczak, Marcinho (84 Gozdecki), Sobczak (78 Kurzeja), Kołtański.
Chojniczanka: Primel – Tkocz, Juchymowicz (78 Smolarczyk), Tecław, Mustafaev (46 Sobeczko), Stypułkowski (64 Sobol), Famulak, Żywicki, Bąkowicz, Sabala, Janicki (64 Nowacki).
















