Klienci wielu największych banków w Polsce zgłaszają w czwartek rano problemy z dostępem do swoich pieniędzy. Pojawiają się informacje o braku możliwości zalogowania do aplikacji, problemach z bankowością internetową, autoryzacją operacji oraz płatnościami. Nietypowe jest jednak to, iż zgłoszenia zaczęły gwałtownie rosnąć praktycznie w tym samym czasie w kilku zupełnie niezależnych bankach. Wszystko wskazuje więc na to, iż może nie chodzić o awarię jednego banku, ale o problem z usługą lub infrastrukturą wykorzystywaną przez klientów wielu instytucji.
Fot. Warszawa w Pigułce.Około godz. 7.20 w czwartek 10 września gwałtowny wzrost zgłoszeń w serwisie Downdetector był widoczny między innymi dla ING Banku Śląskiego, Banku Millennium, Banku Pekao, mBanku, Alior Banku, BNP Paribas, PKO Banku Polskiego i Santander Bank Polska. W tym samym zestawieniu rosną również wykresy usług niezwiązanych bezpośrednio z jednym bankiem, między innymi operatora Play. Podobne sygnały dotyczą też części innych usług internetowych.
Równocześnie klienci zaczęli opisywać problemy w mediach społecznościowych. Z relacji wynika, iż część osób nie może uruchomić bankowej aplikacji albo przejść procesu logowania, inni zgłaszają problemy podczas próby wykonania płatności. Na tym etapie nie ma jednak potwierdzenia, iż wszystkie rodzaje transakcji są niedostępne dla wszystkich klientów. Szczególnie płatność tradycyjną kartą w terminalu należy odróżnić od BLIK-a lub transakcji internetowej wymagającej autoryzacji w aplikacji – ta ostatnia może przestać działać już wtedy, gdy telefon nie może połączyć się z systemem banku.
8 banków i niemal ten sam moment wzrostu zgłoszeń. To wygląda nietypowo
Sam wzrost zgłoszeń dotyczących jednego banku nie byłby niczym niezwykłym. Bankowość elektroniczna miewa awarie, a w ostatnich miesiącach podobne problemy występowały między innymi w mBanku i Pekao. Tym razem uwagę zwraca jednak niemal równoczesny przebieg wykresów. ING, Millennium, Pekao, mBank, Alior, BNP Paribas, PKO BP i Santander korzystają z własnych systemów transakcyjnych. Jednoczesne wystąpienie podobnego problemu w tak wielu instytucjach mocno zmniejsza prawdopodobieństwo, iż każda z nich niezależnie doznała własnej awarii dokładnie o tej samej porze.
Tak należy również czytać dane Downdetectora. Serwis nie sprawdza bezpośrednio serwerów bankowych. Zbiera zgłoszenia użytkowników i porównuje ich liczbę z typowym poziomem dla konkretnej usługi i danej pory dnia. Dopiero wyraźne przekroczenie tej normy jest traktowane jako sygnał możliwego incydentu. Kiedy więc w jednym momencie zaczynają rosnąć wykresy wielu usług, może to oznaczać problem znajdujący się pomiędzy klientem a tymi usługami, na przykład po stronie sieci telekomunikacyjnej, operatora infrastruktury albo innego wspólnego elementu. Sam wykres nie pozwala jednak wskazać winnego.
Na obrazie sytuacji w czwartek rano szczególnie zwraca uwagę Play. Niezależny serwis monitorujący awarie wskazuje w tej chwili zwiększoną liczbę problemów tego operatora w Polsce. Najczęściej zgłaszane są brak internetu mobilnego lub zasięgu oraz wolne albo niestabilne połączenie. Również na Downdetectorze można znaleźć świeże skargi dotyczące braku sieci między innymi w Warszawie.
Na razie nie ma jednej oficjalnej przyczyny
Na godziny poranne banki nie opublikowały wspólnego komunikatu wskazującego przyczynę problemów. Nie ma też podstaw, żeby mówić o cyberataku czy awarii centralnej infrastruktury finansowej. Takiej informacji nie podały ani banki, ani operatorzy systemów płatniczych. Najbezpieczniejsze na tym etapie jest więc stwierdzenie, iż klienci faktycznie zgłaszają problemy, a rozkład tych zgłoszeń sugeruje problem szerszy niż pojedynczy bank.
Warto też zwrócić uwagę na charakter kłopotów. Gdy niedostępna jest aplikacja bankowa, klient może stracić możliwość wygenerowania albo zatwierdzenia BLIK-a, wykonania przelewu czy potwierdzenia internetowej płatności kartą przez 3D Secure. Nie musi to jednak oznaczać, iż zwykła karta przestała działać w sklepie. System autoryzacji karty może funkcjonować niezależnie od aplikacji i bankowości internetowej.
Podobnie ostrożnie trzeba podchodzić do ewentualnego obciążania konta po nieudanej płatności. Przy chwilowych problemach komunikacyjnych terminal lub sklep internetowy może pokazać błąd, podczas gdy klient nie jest pewien, czy transakcja została wysłana. Zamiast ponawiać płatność kilka razy z rzędu, dobrze najpierw sprawdzić historię rachunku po odzyskaniu dostępu. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której ta sama operacja zostanie wykonana dwukrotnie.
Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Około godz. 7.20 w serwisach monitorujących awarie widać było jednoczesne gwałtowne wzrosty zgłoszeń dotyczących wielu największych banków oraz części innych usług. Do tego dochodzą relacje klientów publikowane w mediach społecznościowych. To potwierdza, iż problem nie jest pojedynczym przypadkiem jednego użytkownika. Na razie nie wiadomo jednak, co dokładnie jest jego źródłem.

14 godzin temu








![Droga do prezydentury prowadzi przez Nową Hutę? „Wyniki mają bardzo duże znaczenie” [NASZA ROZMOWA]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/09/download-11.jpg)




