– Ten mecz był dla nas ciężki, ale właśnie takiego się spodziewałem. Zespół z Bychawy ma w swoich szeregach bardzo dobrych zawodników. Powinien być znacznie wyżej w tabeli. Moje boiskowe wrażenia to potwierdzają – mówi kapitan Łady Damian
Chmura.Trzecia w tabeli IV ligi Łada długo „kruszyła” defensywę zagrożonego spadkiem do klasy okręgowej Granitu. W pierwszej połowie bramki nie padły, a kilka brakowało, by gospodarze musieli po przerwie odrabiać stratę. Gdy Daniel Juchna przewrócił się na polu karnym w rogu „szesnastki” po starciu z Aleksiejem Gonczarewiczem, debiutujący w IV lidze sędzia Patryk Kowalczyk odgwizdał rzut karny, którego jednak nie wykorzystał Sebastian Sprawka starszy (w zespole z Bychawy gra jeszcze jeden zawodnik o tych personaliach). Napastnik gości strzelił nad poprzeczką. CZYTAJ TEŻ: Piłkarska klasa okręgowa: Gryf Gmina Zamość i deficyt w obronie. Trener składa obietnicę poprawy– Według mnie to był bardzo „miękki” karny. Zawodnik z Bychawy upadał przed kontaktem z Aleksiejem. Wykorzystał brak doświadczenia nowego sędziego czwartoligowego. Gdyby Sprawka trafił z karnego, to ciężko by nam było o zwycięstwo. Goście prawdopodobnie zamurowaliby bramkę, grając w „niskiej” obronie, a nam ciężko by było się przebić – twierdzi Damian
Chmura.Na początku drugiej połowy Dmytro Poliszczuk dwa razy umieścił piłkę w bramce gości, zapewniając Ładzie zasłużone trzy punkty. – Cieszy mnie konsekwencja w tym, co robimy. Zmieniliśmy nastawienie do meczów. W rundzie jesiennej zawsze staraliśmy się rozgrywać atak pozycyjny, bez względu na klasę rywala. Teraz niekoniecznie prowadzimy grę. Zdarza się, iż świadomie oddajemy piłkę rywalom, by zaatakować go z kontry. Granit cofnął się, więc to my częściej byliśmy przy piłce. Nie mieliśmy zbyt dużo miejsca do rozgrywania piłki na połowie boiska należącej do przeciwnika – tłumaczy Damian
Chmura.Granit już czwarty mecz rozgrywał pod wodzą tymczasowego trenera Sławomira Różyckiego. Po przegranym 1:6 (0:2) wyjazdowym meczu z Bugiem Hanna z prowadzenia zespołu zrezygnował Kacper Duduś – niegdyś piłkarz Huczwy Tyszowce. Klub z Bychawy szuka szkoleniowca, ale dotąd spotyka się z odmową kolejnych, którym składał propozycję. Ponoć ofery pracy nie przyjęli m.in. Wojciech Stefański, Robert Chmura i Marcin Popławski. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, iż trener Różycki jedynie użycza licencji, a za ustawienie boiskowe, taktykę gry i zmiany w składzie odpowiada rada drużyny.Łada 1945 Biłgoraj – Granit Bychawa 2:1 (0:0)Gole: 1:0 Poliszczuk 47, 2:0 Poliszczuk 54, 2:1 Sebastian Sprawka 90.Łada: Alfimow – Nowak (60 Szmit), Pytka (83 Kościelski), Chmura, Woźniak – Czułowski, Gonczarewicz (70 Blicharz), Pęcak – Poliszczuk (83 Proć), Dorosz, Wachowicz (68 Bis); trener Zając.Granit: Godula – Skotarczak, Korba, Żurek, Piwnicki – Juchna, K. Sprawka, Skrzypek, Wrzyszcz, Filipczuk (76 Sebastian Sprawka II) – Sebastian Sprawka; trener Różycki.Żółta kartka: Juchna (Granit). Sędziował: Kowalczyk (Lublin).