Piłka nożna 5. liga. Mocne przełamanie Wisły. Bolesna strata punktów przez Szaflary

podhaleregion.pl 3 godzin temu

W sobotnich meczach 21. kolejki spotkań grupy wschodniej 5. ligi pierwsze wiosenne zwycięstwo odniosła drużyna Akademii Piłkarskiej Wisła Czarny Dunajec, która na własnym stadionie pokonała Tarnovię Tarnów. Goście przed tą serią spotkań mieli serię ośmiu kolejnych meczów bez porażki. Druga z naszych drużyn, LKS Szaflary tylko zremisowała przed własną publicznością z bezpośrednio wyprzedzającą ją w tabeli Błyskawicą Proszówki.

AP Wisła Czarny Dunajec – Tarnovia Tarnów 3:1 (2:0)

1:0 Diaz Jarmillo 34 2:0 Młynarski 45+2 3:0 Kozak 59 z rzutu karnego 3:1 Karaus 90+1

Wisła: Laskowski (80 Górecki) – Diaz Jarmillo (80 Truty), Konig, A. Kamiński, Zatłoka, Drobnak, Kobylarczyk (75 Ksawery Kamiński), Młynarski, Kozak (68 Miętus), Fryźlewicz (58 Madziar), Paniak (75 Kidoń)

Tarnovia: Leśniak – Klich, Schenk (68 Madej), Słowik, Gucwa, Witek, Kucharczyk, Lada (68 Kuta), Stefański, Dychtoń, Tokarczyk

Już w 16. minucie akcja gospodarzy rozwinęła się skrzydłem, skąd piłka została dośrodkowana do Młynarskiego. Pomocnik uderzył głową, jednak czujny Leśniak zdołał interweniować i wybić futbolówkę. Chwilę później ponownie zrobiło się groźnie pod bramką gości – znów w roli głównej wystąpił Młynarski, który tym razem doszedł do piłki na piątym metrze, ale jego próbę w ostatniej chwili zablokował jeden z defensorów.

Przewaga gospodarzy przyniosła efekt w 34. minucie. Młynarski zdecydował się na strzał w kierunku dalszego słupka, a choć bramkarz zdołał jeszcze dotknąć piłki, nie zdołał jej skutecznie zatrzymać. Do odbitej futbolówki najszybciej dopadł Diaz Jamillo i z najbliższej odległości skierował ją do siatki, otwierając wynik meczu.

Tuż przed przerwą gospodarze zadali kolejny cios. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy wyprowadzili szybki kontratak – Diaz Jarmillo uruchomił na prawym skrzydle Młynarskiego, który tym razem precyzyjnym strzałem przy dalszym słupku nie dał Leśniakowi żadnych szans i podwyższył prowadzenie.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń. W 59. minucie sędzia wskazał na jedenasty metr po faulu na Paniaku w polu karnym. Do piłki podszedł Kozak i pewnym uderzeniem zamienił rzut karny na gola, ustalając wynik na 3:0.

Goście zdołali odpowiedzieć dopiero w końcówce spotkania. W doliczonym czasie gry, po zamieszaniu w polu karnym, najlepiej odnalazł się rezerwowy Karaus, który zdobył honorową bramkę, ustalając rezultat meczu na 3:1.

LKS Szaflary – Błyskawica Proszówki 1:1 (0:1)

0:1 Skrzatek 45+1 1:1 Wojtanek 71

Szaflary: Żuk – Bryja, Żulewski (55 Kolasa), Pragnący, Santos, Nogueira, Chowaniec, Masłowski, Furczon (72 Bryjak), Wojtanek, Wróbel (55 Wójciak)

Błyskawica: Cieśla – Mus, Żelichowski (80 Kołdras), Cabała, Chlebek, Skrzatek, Mazur (88 Gicala), Dudek, Buczek, Filipek, Grochot (74 Machaj)

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Goście wywalczyli rzut rożny, po którym piłka została dośrodkowana w centralną strefę pola karnego. Tam jeden z zawodników przedłużył ją głową na dalszy słupek, gdzie zupełnie niepilnowany znalazł się Skrzatek. Piłkarz Błyskawicy miał przed sobą już tylko pustą bramkę i bez problemu skierował futbolówkę do siatki, dając swojej drużynie prowadzenie do szatni. Gospodarze odpowiedzieli po przerwie, doprowadzając do wyrównania w 71. minucie. Tym razem to oni mieli rzut rożny, który przyniósł efekt. Po dośrodkowaniu piłka została zgrana w okolice piątego metra, gdzie w dużym zamieszaniu najlepiej odnalazł się Wojtanek. Wykazał się największym refleksem i z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki, przywracając remis.

Idź do oryginalnego materiału