Dosłownie ostatnia akcja meczu zadecydowała o tym iż piłkarze Podhala Nowy Targ nie wygrali wyjazdowego meczu 6. kolejki spotkań Betclic 2. ligi z Resovią Rzeszów. Remis 1:1 sprawił iż obie drużyny wciąż mogą szczycić się mianem niepokonanych. Nowotarżanie na pewno jednak kolejny raz mają prawo czuć olbrzymi niedosyt, bo przez zdecydowaną większość czasu gry byli zespołem zdecydowanie lepszym od wyżej notowanego rywala.
Trener Podhala Tomasz Kuźma zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowej „jedenastce” względem wcześniejszych spotkań. Od pierwszej minuty na skrzydle wystąpił Cesar Pena w miejsce Jakuba Rubisia, a w środku pola Bartosz Mikołajczyk zastąpił Bartłomieja Purchę.
Nowotarżanie, zgodnie ze swoim stylem, od początku narzucili wysokie tempo i pressing, starając się gwałtownie odbierać piłkę i odważnie atakować. To jednak gospodarze pierwsi zmusili do interwencji bramkarza – w 6. minucie Dawid Bałdyga sprawdził czujność Macieja Styrczuli, ale golkiper Podhala nie miał problemów z obroną. W 12. minucie ten sam zawodnik Resovii znalazł się w polu karnym, ale czujna interwencja Petera Vosko i Mikołajczyka zatrzymała atak. Podhale odpowiedziało w 15. minucie – dośrodkowanie Peny trafiło do Łukasza Seweryna, ale ten uderzył obok słupka. Dwie minuty później groźny strzał z dystansu oddał Adam Chojecki, jednak bramkarz Resovii, Jakub Tetyk, skutecznie interweniował. Nowotarżanie stworzyli kolejną dobrą okazję w 22. minucie – po składnej, kombinacyjnej akcji i dograniu Marcinho, w ostatniej chwili obrońcy ubiegli Chojeckiego. Po chwili rzut rożny zakończył się uderzeniem z pierwszej piłki Marcina Michoty, ale zabrakło mu precyzji. Goście napierali dalej – w 24. minucie Chojecki przestrzelił z 8. metra. Chwilę później Resovia cieszyła się z bramki, której jednak nie uznano z powodu spalonego. W 34. minucie Patryk Romanowski zdecydował się na mocny strzał z dystansu, po rykoszecie piłka o centymetry minęła poprzeczkę Styrczuli. Po rzucie rożnym w polu bramkowym Podhala zrobiło się bardzo groźnie, ale defensywa ostatecznie oddaliła zagrożenie. Końcówka pierwszej połowy znów należała do Podhala. W 36. minucie świetną okazję miał Chojecki, który znalazł się w polu karnym po kontrataku, ale Tetyk instynktownie obronił jego uderzenie nogą. Minutę później ofensywny duet Pena – Chojecki ponownie dał się we znaki Resovii – po podaniu Kolumbijczyka strzał tego drugiego został zablokowany, podobnie jak próba dobitki Mikołajczyka.
Druga część meczu rozpoczęła się podobnie – to Podhale dłużej utrzymywało się przy piłce, narzucając swój styl gry. Gospodarze wycofali się głębiej, licząc na kontry, ale nowotarżanie skutecznie neutralizowali ich próby. W 49. minucie po kolejnym rzucie rożnym do sytuacji strzeleckiej doszedł Marcin Michota, ale jego uderzenie głową było niecelne. W 56. minucie znów sporo zamieszania zrobił aktywny Cesar Pena – dograł w polu karnym do Marcinho, którego strzał w ostatniej chwili zablokował ofiarnie Krystian Szymocham.
Na efekty przewagi Podhala kibice doczekali się w 59. minucie. Po szybkim kontrataku Adam Chojecki zgrał piłkę do Łukasza Seweryna, a ten podprowadził futbolówkę kilka metrów i huknął w samo „okienko” bramki Resovii, dając gościom prowadzenie 1:0! Chwilę później mogło, a nwet powinno być 2:0 – Mikołajczyk świetnym podaniem uruchomił Chojeckiego, który znalazł się sam na sam z Jakubem Tetykiem, ale tym razem górą był bramkarz gospodarzy.
Od około 70. minuty Resovia zaczęła podkręcać tempo. W 79. minucie aktywni rezerwowi – Dawid Hanc i Dawid Pieniążek – stworzyli groźną akcję, a strzał tego drugiego z 18. metra kapitalnie końcówkami palców obronił Maciej Styrczula. Po chwili kluczowa była ofiarna interwencja Jakuba Rubisia we własnym polu karnym, która uchroniła Podhale przed stratą bramki.
W 83. minucie z bliska główkował Gracjan Jaroch, ale chybił. Napór Resovii jednak rósł i ostatecznie przyniósł efekt w doliczonym czasie gry. Po zamieszaniu w polu karnym piłka spadła pod nogi gospodarzy, a Jan Silny głową z bliska skierował ją do siatki, doprowadzając do wyrównania na 1:1. Chwilę później arbiter zakończył mecz.
Resovia Rzeszów – NKP Podhale Nowy Targ 1:1 (0:0)
0:1 Seweryn 58, 1:1 Silny 90+4
Resovia: Tetyk – Kowalski Haberek, Grasza, Szymocha, Małachowski – Bałdyga (67 Jaroch), Bąk, Rębisz (76 Pieniążek), Romanowski (76 Hanc) – Jokel, Silny
Podhale: Styrczula – Salak, Vosko, Michota – Pena (64 Purcha), Mikołajczyk (64 Rubiś), Vaclavik, Seweryn – Marcinho (64 Cielemęcki), Kurzeja (85 Niedziałkowski), Chojecki (80 Herman)
Sędziował Mateusz Jenda z Warszawy. Żółte kartki: Szymocha, Grasza, Romanowski, Kowalski Haberek – Vosko, Pena, Michota, Herman.