Pierwszy krok zrobiony! Gorzów ogrywa Poznań, choć końcówka była nerwowa

1 godzina temu
Zabójcza skuteczność na otwarcie


Początek spotkania w wykonaniu podopiecznych Dariusza Maciejewskiego był bliski ideału. Gorzowianki wyszły na parkiet niezwykle nabuzowane, a ich skuteczność z dystansu wprawiała kibiców w osłupienie. W pierwszej połowie Gorzów trafił aż 6 z 11 rzutów za trzy punkty, a prym wiodła Klaudia Gertchen. Efekt? Rekordowe, 25-punktowe prowadzenie i wynik 52:28 do przerwy. Arena Gorzów świętowała, a poznanianki wyglądały na całkowicie rozbite.


Zadyszka i festiwal strat


Obraz gry drastycznie zmienił się po wyjściu z szatni. Gorzowski walec nagle stanął w miejscu. Zamiast płynnych akcji, kibice oglądali festiwal strat – gorzowianki w całym meczu oddały piłkę rywalkom aż 22 razy. Politechnika Poznań, nie mając nic do stracenia, rzuciła się do odrabiania strat. Sygnał do ataku dała Hannah Hank (14 pkt), a agresywna obrona gości sprawiła, iż w czwartej kwarcie przewaga Gorzowa stopniała do 11 punktów. Na szczęście dla gospodyń, zaliczka z pierwszej połowy była na tyle solidna, iż sensacji nie było.


Wygrana cieszy, styl martwi?


Mimo fatalnej drugiej połowy, w której Gorzów zdobył łącznie tylko 20 punktów, cel został osiągnięty. Najlepszą strzelczynią zespołu była Ashley Owusu (15 pkt), a solidne minuty dołożyła Courtney Hurt. Po stronie Poznania dwoiła się i troiła Jovana Popović, ale fatalna skuteczność liderki Brittany Brown (zaledwie 4 celne rzuty na 16 prób) nie pozwoliła przyjezdnym na nic więcej niż "postraszenie" faworytek.


Gorzów prowadzi 1:0, ale jutrzejszy rewanż zapowiada się na znacznie trudniejszą przeprawę.


KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski – Enea AZS Politechnika Poznań 72:61 (28:16, 24:12, 12:16, 8:17)


Stan rywalizacji: 1:0 dla Gorzowa


PUNKTACJA:


KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski: Ashley Owusu 15, Courtney Hurt 12, Klaudia Gertchen 11, Magdalena Szymkiewicz 10, Charisma Osborne 9, Magdalena Kloska 8, Weronika Telenga 4, Wiktoria Stasiak 3.


Enea AZS Politechnika Poznań: Hannah Hank 14, Jovana Popović 10, Malina Piasecka 10, Jessika Carter 8, Brittany Brown 8, Aleksandra Pszczolarska 5, Natalia Rutkowska 2, Wiktoria Haegenbarth 2, Dominika Puzio 2.


Naszym zdaniem


Gorzów pokazał dziś dwa oblicza. W pierwszej połowie widzieliśmy zespół gotowy na mistrzostwo Polski – pewny siebie, skuteczny i dominujący na tablicach (42:29 w zbiórkach). Druga połowa to jednak przestroga. 22 straty to wynik, który na tym etapie rozgrywek nie ma prawa się powtórzyć. jeżeli jutro Poznań od początku zagra tak agresywnie w obronie, jak dziś po przerwie, czeka nas dreszczowiec. Kluczem na czwartek będzie ograniczenie błędów własnych i odcięcie Hannah Hank od "ponowień" pod koszem.
Idź do oryginalnego materiału