Świadkami olbrzymich emocji byli kibice spędzający sobotnie popołudnie w hali na Zawiszowie. Szczypiorniści Świdnickiego Klubu Piłki manualnej podejmowali KPR PGE Gryfino. Walka była szalenie zacięta, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była seria rzutów karnych.

– Wiedzieliśmy, iż to będzie bardzo trudny mecz i taki był. Była też jednak przede wszystkim wielka wiara i determinacja. Choć przez praktycznie całe spotkanie PGE KPR Gryfino utrzymywał przewagę kilku trafień, to po 60 minutach był remis 30:30, a w rzutach karnych Szare Wilki postawiły kropkę nad „i” – podsumowuje mecz drużyna gospodarzy.
Goście kilka razy odskakiwali choćby na pięć bramek. Pierwszy remis (27:27) był w 54. minucie. Potem Świdniczanie dwukrotnie objęli prowadzenie, ale w końcówce znów to my goniliśmy wynik. Remis dał rzut Szymona Błaszczyka.
Rzuty karne rozstrzygnęły się dopiero w siódmej serii. Najpierw rzut rywala obronił Norbert Mirga (wcześniej udaną interwencję zanotował też Rafał Wiszniowski), a bramkę na wagę dwóch punktów rzucił Olgierd Etel.
Za tydzień czeka nas wyjazd do Acany Moto-Jelcz Oława. Kolejny mecz w Świdnicy 10 października.

/ŚKPR/

1 godzina temu





![Pięć goli lidera! Unia Racibórz pewnie pokonała Ruch Stanowice [FOTO]](https://www.naszrybnik.com/photos/1790453239gre09315-.jpg)








