Paweł Jeż: wierzę, iż ten zespół ma marzenia, jesteśmy silniejsi

5 dni temu

Nowy sezon PKO BP Ekstraklasy już za chwilę. KGHM Zagłębie Lubin przystępuje do rozgrywek z ambicjami większymi, niż przed rokiem. O oczekiwaniach, letnich transferach i celach zespołu rozmawiamy z prezesem klubu, Pawłem Jeżem.

-Przed KGHM Zagłębiem nowy sezon ekstraklasy. Czego kibice mogą spodziewać się po drużynie?

-Przede wszystkim trzeba pamiętać, iż ekstraklasa jest niezwykle nieprzewidywalna. Poprzedni sezon tylko to potwierdził. Pierwsze kolejki często nie pokazują jeszcze, o co zespół będzie walczył na finiszu rozgrywek. Dobrym przykładem jest choćby GKS Katowice. Po rundzie jesiennej był w strefie spadkowej, a ostatecznie wywalczył awans do europejskich pucharów. Myślę, iż w tym sezonie liga również będzie bardzo wyrównana. Dwa czy trzy mecze mogą sprawić, iż znajdziemy się w czołówce, ale równie dobrze mogą zepchnąć zespół do dolnej części tabeli. Pierwszych pięć–sześć kolejek pokaże, czy odpowiednio przygotowaliśmy się do sezonu. Ja uważam, iż tak.

-Czy dzisiejsze Zagłębie jest mocniejsze niż te, które zakończyło poprzedni sezon na siódmym miejscu?

-Jestem przekonany, iż tak. Przeprowadziliśmy dokładnie takie transfery, jakich oczekiwał sztab szkoleniowy z trenerem Leszkiem Ojrzyńskim na czele. Wzmocniliśmy lewą stronę defensywy, lewe wahadło, środek pomocy i pozycję napastnika. Do tego dołączyło dwóch młodych, perspektywicznych zawodników na skrzydła. o ile zrealizowaliśmy wszystkie założenia, które wspólnie wyznaczyliśmy sobie jako klub, to naturalne jest, iż chcemy walczyć o więcej niż w poprzednim sezonie.

-To oznacza, iż celem jest miejsce wyższe, niż siódme?

-Tak, mierzymy wyżej. Chciałbym jednak, aby kibice podchodzili do tego spokojnie. Nie chodzi o to, jakie cele wyznacza prezes, ale jakie ambicje i marzenia ma drużyna. Ja wierzę, iż ten zespół takie marzenia ma. Rozmawiam z zawodnikami regularnie i wiem, iż wszyscy czują niedosyt po poprzednim sezonie. Byliśmy bardzo blisko powrotu Zagłębia do europejskich pucharów po wielu latach. Ostatecznie się nie udało, ale to doświadczenie tylko zwiększyło nasze ambicje.

-Letnie okno transferowe można uznać za zakończone. Jest Pan zadowolony z tego, jak został zbudowany zespół?

-Tak. Oczywiście, jak w każdym klubie, mieliśmy przygotowane listy zawodników na poszczególne pozycje i w jednym przypadku dyskusje trwały naprawdę długo. Natomiast ostatecznie zrealizowaliśmy wszystkie najważniejsze cele transferowe. Jesteśmy zadowoleni z tego, jak skompletowaliśmy kadrę pierwszego zespołu.

-Kibice często bardzo gwałtownie oceniają nowych piłkarzy. Pan jest bardziej cierpliwy?

-Zdecydowanie. Uważam, iż zawodnika nie można oceniać po miesiącu, dwóch czy choćby po pół roku. Takie oceny powinny być dokonywane dopiero z odpowiedniej perspektywy czasu. Natomiast zarówno ja, jak i sztab szkoleniowy oraz cały pion sportowy jesteśmy przekonani, iż piłkarze, którzy do nas dołączyli, podniosą jakość zespołu. Wierzymy, iż zwiększą konkurencję w składzie i sprawią, iż drużyna będzie jeszcze silniejsza niż w poprzednich rozgrywkach.

-Dziękuję za rozmowę.

Inauguracja nowego sezonu już w najbliższy weekend. Zagłębie zagra u siebie z Piastem Gliwice. Ten pojedynek w poniedziałek, 27 lipca, o godz. 19.

Idź do oryginalnego materiału