Pat w sprawie Alei Gwiazd w Opolu. Miasto planuje nagrody, fundacja sąd

3 godzin temu

W Alei Gwiazd w Opolu są w tej chwili 102 tablice upamiętniające artystów związanych z Krajowym Festiwalem Polskiej Piosenki. Od lat trwa jednak spór o to, kto powinien decydować o kolejnych wyróżnieniach: miasto czy Fundacja Stolicy Polskiej Piosenki, która była inicjatorem projektu ponad dwie dekady temu.

W styczniu ratusz przeforsował uchwałę przejmującą organizację odsłonięć tablic. Argumentował, iż dotychczasowy proces był nieprzejrzysty, a wybory budziły kontrowersje — jak w przypadku uhonorowania Jana Pietrzaka, otwarcie wspierającego obóz rządzącej wtedy prawicy. Prezydent Arkadiusz Wiśniewski mówił wówczas o „kłopotliwych sytuacjach”.

Mimo awantury na sesji między radnymi PiS i Pawłem Staufferem, wiceprezesem Fundacji, a prezydentem uchwałę przegłosowano.

Kapituła bez fundacji. Uchwała traci sens

Styczniowa uchwała zakładała powołanie kapituły złożonej m.in. z przedstawicieli NCPP, dziennikarzy, radnych, jednego z dotychczas uhonorowanych artystów oraz czterech reprezentantów Fundacji. To właśnie ich udział miał być warunkiem funkcjonowania nowego modelu.

Fundacja jednak nie wskazała swoich przedstawicieli.

– Spotkaliśmy się z brakiem woli współpracy, mimo zaproszeń, także pisemnych – mówi Łukasz Śmierciak, naczelnik Wydziału Promocji.

Ratusz podkreśla, iż nikt z Fundacji nie pojawił się również na konferencji inaugurującej konkurs „Gwiazda w Alei Gwiazd Polskiej Piosenki”.

W tej sytuacji, jak tłumaczy miasto, sens powoływania kapituły przestał istnieć. Dlatego radni zdecydowali o uchyleniu uchwały.

Miasto: Nagrody będą, ale w nowej formule

Mimo uchylenia uchwały ratusz zapowiada, iż wyróżnienia dla artystów będą przyznawane dalej, choć w zmienionej formule. – Czasem warto zrobić krok w tył, by zrobić trzy kroki do przodu – stwierdza Śmierciak.

Do 31 marca mieszkańcy, fankluby, menedżerowie czy spadkobiercy mogą zgłaszać kandydatury do nagrody. Uhonorowani mają otrzymywać gwiazdy podczas jubileuszy i festiwalu.

Miasto przypomina, że:

  • organizuje KFPP od 1963 r.,
  • posiada prawa do znaków „Stolica Polskiej Piosenki” i „KFPP Opole”,
  • ma prawa autorskie do projektu graficznego gwiazdy,
  • jest właścicielem gruntu, na którym wmurowywane są tablice.

– Od początku Alei Gwiazd w Opolu, miasto uczestniczyło w projekcie organizacyjnie i finansowo, wykładając przeszło 470 tys. zł w ciągu ponad 20 lat – podkreśla Łukasz Śmierciak.

Jednak radni PiS krytykują działania ratusza.

– Problemem jest rozbuchane ego prezydenta Wiśniewskiego. Musi odebrać każdą inicjatywę, choćby tę prowadzoną od dwóch dekad – komentuje radny Michał Nowak.

Jego zdaniem Fundacja słusznie broni swoich praw, a miasto powinno „podzielić się odpowiedzialnością pół na pół”.

Fundacja będzie walczyć o Aleję

– Aleja Gwiazd jest przez nas wymyśloną, stworzoną i prowadzoną inicjatywą – mówi Paweł Stauffer, wiceprezes Fundacji Stolicy Polskiej Piosenki.

– Nasz udział w kapitule, w której nie mielibyśmy na nic wpływu, nie wchodził w grę. Co więcej, wedle styczniowej uchwały, cała inicjatywa przechodziła w ręce Muzeum Polskiej Piosenki. To nie fair, na to też się nie godzimy. Dzień przed sesją dostałem projekt uchwały, który skonsultowałem z prawnikiem. Zasygnalizowałem wiele problemów prawnych w różnych przestrzeniach, jak m.in. prawa intelektualne do projektu. Miasto utrzymuje, iż czuje się właścicielem projektu ze względu na grunt i posiadanie projektu graficznego gwiazdy, odkupionego od grafika Andrzeja Czyczyły. Tymczasem za prawa autorskie gwiazd to my płaciliśmy Andrzejowi Czyczyle.

Andrzej Czyczyło: – Faktem jest, iż miasto odkupiło ode mnie prawa autorskie. Za symboliczną kwotę. Wcześniej fundacja płaciła mi za skomponowanie każdej nowej gwiazdy wraz z nadzorem autorskim. Te czynności nie oznaczały, iż sprzedałem fundacji swoje prawa autorskie do całości, czyli do koncepcji plastycznej.

Paweł Stauffer podkreśla, iż nie wie, jaki będzie los projektu Alei Gwiazd w Opolu. Deklaruje, iż będzie o nią walczyć przed sądem, a o temacie uchylenia uchwały przez miasto dowiedział się od dziennikarki „O!Polskiej”.

– Cały czas jesteśmy otwarci na współpracę z miastem, ale nie taką, gdy ktoś nam wszystko dyktuje – mówi. – Oświadczyłem to na sesji Rady Miasta. Przejęcie przez miasto inicjatywy tworzonej przez 22 lata przez organizację pozarządową to niebezpieczny precedens na skalę kraju.

Agnieszka Kamińska: Kompromis był blisko

Bojkotu kapituły przez Fundację Stolicy Polskiej Piosenki nie rozumie Agnieszka Kamińska, szefowa departamentu kultury w samorządzie województwa i radna Opola. Zauważa, iż miasto od początku wspierało projekt finansowo i organizacyjnie, a fundacja otrzymała propozycje dobrego kompromisu.

– Porozumienie było w zasięgu ręki. – mówi. – Fundacja miała mieć w kapitule czterech przedstawicieli, w tym Halinę Frąckowiak jako dyrektor artystyczną. Na współpracy zyskaliby wszyscy, a przede wszystkim marka Alei Gwiazd, która pracuje dla wizerunku miasta i mieszkańców. Szkoda, iż przedstawiciele fundacji zdecydowali się brnąć w konflikt i – w mojej ocenie – fałszywe oskarżenia o kradzież własności intelektualnej.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału