Linia rejsowa Carnival Cruise Line została zobowiązana do wypłaty 300 000 dolarów amerykańskich byłej pasażerce po tym, jak federalna ława przysięgłych na Florydzie uznała, iż firma dopuściła się zaniedbania, serwując kobiecie co najmniej 14 kieliszków tequili w ciągu ośmiu i pół godziny, co doprowadziło do jej upadku ze schodów i prawdopodobnego urazu mózgu.
Jak podał „Miami Herald”, sąd federalny w Miami orzekł na korzyść 45-letniej pielęgniarki Diany Sanders z Vacaville w Kalifornii, przyznając jej 300 000 dolarów (około 411 tys. dolarów kanadyjskich) odszkodowania.
„Była to sprawa, której energicznie broniono i która mogła zostać rozwiązana znacznie wcześniej” – napisał prawnik Sanders, Spencer Aronfeld, w e-mailu do Global News. „Podczas procesu Diana przyznała się do spożycia alkoholu, natomiast Carnival nie wziął odpowiedzialności za podanie jej 15 kieliszków tequili (od 440 do 900 ml) w nieco ponad osiem godzin”.
„To ilość, która według materiałów Carnival może prowadzić do śpiączki lub choćby śmierci. Organizm człowieka jest w stanie przetworzyć jedynie około jednej uncji alkoholu na godzinę. Mimo iż Diana była wyraźnie pijana, personel wciąż podawał jej kolejne drinki” – dodał Aronfeld.
Prawnik podkreślił, iż Sanders była „wyraźnie nietrzeźwa” i „mocno pijana”, jednak mimo to obsługa nie przestała serwować alkoholu.
„W końcu straciła przytomność, spadła ze schodów i została znaleziona nieprzytomna w części przeznaczonej dla załogi. Doznała urazu głowy, licznych siniaków oraz zespołu stresu pourazowego” – wyjaśnił. „Nie pamięta, jak się tam znalazła, a Carnival nie zabezpieczył ważnego nagrania z monitoringu, pokazującego jej drogę od baru w kasynie do miejsca, gdzie została znaleziona 30 minut później, pięć pokładów niżej”.
Aronfeld wyraził nadzieję, iż wyrok skłoni Carnival i inne linie rejsowe do zmiany zasad dotyczących pakietów „all inclusive” z alkoholem, które – jego zdaniem – sprzyjają nadmiernemu piciu i serwowaniu zbyt dużej ilości napojów.
Rzecznik Carnival Corporation przekazał Global News, iż firma nie zgadza się z werdyktem i uważa, iż istnieją podstawy do ponownego rozpatrzenia sprawy oraz złożenia apelacji, co zamierza zrobić.
Z pozwu wynika, iż Sanders była pasażerką statku Carnival Radiance 5 stycznia 2024 roku i między godziną 14:59 a 23:37 podano jej co najmniej 14 kieliszków tequili.
Pakiet napojów Cheers! oferowany przez Carnival pozwala na maksymalnie 15 drinków alkoholowych w ciągu 24 godzin, licząc od godziny 6:00 rano.
Według dokumentów sądowych kobieta upadła między 23:45 a 00:20, doznając wstrząsu mózgu, bólów głowy, możliwego urazu mózgu, urazów pleców i kości ogonowej oraz innych obrażeń.
Ława przysięgłych uznała, iż załoga statku miała obowiązek zadbać o bezpieczeństwo pasażerów, w tym reagować w sytuacjach, gdy ktoś zachowuje się w sposób niebezpieczny dla siebie lub innych.
W ocenie ławy przysięgłych 60 procent winy ponosi Carnival, a 40 procent sama Sanders.
Aronfeld dodał, iż podczas procesu przedstawiono nagranie z monitoringu obejmujące około 30 minut – od momentu wyjścia Sanders z baru w kasynie do chwili, gdy znaleziono ją nieprzytomną w części dla załogi.
Prawnicy kobiety argumentowali również, iż barmani powinni byli przestać podawać jej alkohol, ponieważ było wyraźnie widać, iż jest pijana.
Z kolei Carnival w trakcie trwającego 17 miesięcy procesu próbował doprowadzić do oddalenia pozwu, twierdząc, iż Sanders nie wskazała konkretnego członka załogi ani miejsca, gdzie podawano jej alkohol, co utrudnia identyfikację odpowiedzialnych osób.
Firma argumentowała, iż bez takich informacji zarzut nadmiernego podawania alkoholu nie jest wystarczająco udokumentowany, aby przypisać winę konkretnemu pracownikowi.

2 godzin temu














