SuperJedynki podczas festiwalu Opole 2026 utrzymały formułę z ostatnich lat. Zamiast irytującej „esemesozy”, czyli nachalnego nagabywania prowadzących, by głosować przez SMS, podczas koncertu dominowała muzyka. Nie zmieniło się też to, iż klucz doboru artystów wiąże się z ich jubileuszami. Kto jednak decyduje o tym kto w związku z tym wystąpi w amfiteatrze? Tego w sumie też nie wiemy.
Wiadomo jednak, iż w tym roku organizatorzy dali dojść do głosu tym, co lubują się muzyce gitarowej. I to w jej cięższym spektrum. Luxtorpeda to przecież przedstawiciel mocnego rocka, zaś grupa Nocny Kochanek to już reprezentanci sceny metalowej. Ba, choćby Majka Jeżowska pozwoliła sobie na przerobienie piosenki „A ja wolę moją mamę” na wersję bardziej dynamiczną.
Ale o ile Majka Jeżowska potrafiła poderwać widownię do zabawy, to już dwóm wspomnianym grupom nie było z tym już tak łatwo. Podobnie jak i offowej Renacie Przemyk.
Mieszane uczucia w części widowni mógł też budzić Ralph Kamiński, z jego teatralnością i emfazą. Niemniej wokalista – podobnie jak i wcześniej wspomniani wykonawcy – miał solidny występ.
Opole 2026 – SuperJedynki nie tylko mainstreamowe
To samo zresztą powiedzieć o pozostałych artystach, których mogliśmy wysłuchać podczas koncertu SuperJedynki na festiwalu Opole 2026. Grupa Dżem w amfiteatrze wystąpiła z Sebastianem Riedlem, synem Ryszarda. Kapela zaprezentowała nie tylko klasyczną kompozycję, ale i nowy, nagrany z obecnym frontmanem materiał.
Liderzy Kombii – Grzegorz Skawiński i Waldemar Tkaczyk – pokazali, iż mimo siedmiu krzyżyków na karku nie można im odmówić umiejętności, a obecność na scenie nie jest dla nich tylko odcinaniem kuponów od sławy sprzed lat. Natalia Kukulska zaprezentowała mieszankę utworów z różnych etapów kariery, podobnie jak i Dawid Kwiatkowski oraz grupa Afromental.
Z muzycznego punktu widzenia ważne było, iż każdy z wykonawców koncertu SuperJedynki na festiwalu Opole 2026 mógł zaprezentować więcej, jak jeden utwór. Dawało to szanse na złapanie nieco kontaktu z publiką.
Sęk w tym, iż wykonawcy, których można zaliczyć do maistreamu, mieli pod tym względem łatwiejsze zadanie niż ci jednak bardziej niszowi. Najwyraźniej „wspaniała opolska publiczność” – niczym inżynier Mamoń z „Rejsu” – woli słuchać tych melodii, które już raz słyszała.
To rodzi obawę, czy przy okazji kolejnych festiwali organizatorzy SuperJedynek nie pokuszą się o rezygnację z tych mniej znanych szerokiej widowni wykonawców. Bo to groziłoby nadmiernym „umamonizowaniem” imprezy.
Ale prawdziwym dramatem byłby jednak powrót do formuły konkursowej i głosowań SMS. Wtedy muzyka – która jest przecież solą Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki – byłaby na przegranej pozycji.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

2 godzin temu

![Regionalna kultura przejęła centrum Krakowa. Mały Rynek zaprasza na 11 dni atrakcji [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/06/Jarmark_Maly_Rynek1.jpg)


![Polonez Wolności w Krakowie. Tak mieszkańcy uczcili rocznicę 4 czerwca [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/06/Polonez_Cracovia_Danza3.jpg)









