Ogromny niedosyt. Trzy punkty były na wyciągnięcie ręki

3 dni temu

Piłkarze KGHM Zagłębia Lubin zremisowali na wyjeździe z Motorem Lublin 2:2 w meczu 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Miedziowi prowadzili już różnicą dwóch bramek po trafieniach Sebastiana Kerka i Marcela Reguły, ale gospodarze zdołali odrobić straty. Lubinianie wracają z Lublina z jednym punktem.

Spotkanie rozpoczęło się od odważnej gry zespołu trenera Leszka Ojrzyńskiego. Już w 5. minucie Josip Ćorluka spróbował szczęścia strzałem z dystansu, jednak nie sprawił większych problemów Gasperowi Tratnikowi. Kilka minut później Mateusz Dziewiatowski popisał się dobrym podaniem prostopadłym, po którym Sebastian Kerk uderzył tuż obok słupka. Motor również szukał swoich okazji. W polu karnym Zagłębia znalazł się Mbaye Ndiaye, ale jego strzał przeleciał nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Zlatana Alomerovicia. W 34. minucie sędzia analizował jeszcze sytuację pod kątem potencjalnego rzutu karnego dla Lubinian. Po sprawdzeniu powtórki nie zdecydował się jednak na podyktowanie jedenastki.

Przewaga Zagłębia znalazła odzwierciedlenie w wyniku tuż przed przerwą. W doliczonym czasie pierwszej połowy Marcel Reguła dośrodkował z lewej strony boiska. Do odbitej piłki przed polem karnym dopadł Sebastian Kerk, który uderzył na bramkę. Po rykoszecie futbolówka wpadła do siatki, a Miedziowi objęli prowadzenie 1:0. Lubinianie znakomicie rozpoczęli drugą połowę. Po zagraniu głową Michała Nalepy piłka trafiła do Marcela Reguły, który popisał się efektownym strzałem z pierwszej piłki. Wychowanek Zagłębia podwyższył wynik na 2:0, zdobywając swoją trzecią bramkę w tym sezonie.

Dwubramkowa przewaga nie oznaczała jednak końca emocji. Motor próbował odrobić straty, a do interwencji kilkukrotnie zmuszony został Alomerović. W 63. minucie bramkarz Zagłębia dobrze obronił uderzenie Rony’ego Lopesa, a chwilę później poradził sobie również ze strzałem Kamila Lukoszka z dystansu. W 76. minucie gospodarze zdobyli kontaktową bramkę. W polu karnym Miedziowych dobrze odnalazł się Mateusz Łęgowski, który sprytnym uderzeniem pokonał golkipera Lubinian. Motor złapał wiatr w żagle i ruszył do kolejnych ataków.

Napór gospodarzy przyniósł efekt w 87. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki doszedł Mbaye Ndiaye i doprowadził do wyrównania na 2:2. W końcówce Zagłębie nie zdołało odzyskać prowadzenia, a spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

– Jesteśmy bardzo niezadowoleni, bo wygrywaliśmy 2:0. Zdobyliśmy bramkę do szatni i gwałtownie strzeliliśmy drugą na początku drugiej połowy ze stałego fragmentu gry i chyba poczuliśmy się trochę zbyt pewnie. Ten mecz kosztował nas dużo zdrowia. Po zrobieniu zmian wszystko się posypało. Zostaliśmy wgnieceni we własne pole karne, powinniśmy skrócić grę i lepiej zachowywać się w naszej szesnastce. Niestety, mamy tylko jeden punkt, a byliśmy blisko, żeby odczarować ten stadion, bo dawno tutaj Zagłębie nie wygrało. Czeka nas teraz długa droga powrotna i na pewno miło nie będzie, ponieważ chcieliśmy tu zdobyć komplet oczek – podsumował trener Leszek Ojrzyński.

Miedziowi mogą żałować, iż nie wykorzystali dwubramkowej przewagi, która dawała im szansę na wywiezienie z Lublina kompletu punktów. Ostatecznie trafienia Kerka i Reguły nie wystarczyły do zwycięstwa, a Zagłębie dopisało do swojego dorobku jeden punkt.

Motor Lublin 2-2 KGHM Zagłębie Lubin

Bramki: Mateusz Łęgowski 75, Mbaye N’Diaye 87 – Sebastian Kerk 45, Marcel Reguła 48

Motor: 33. Gašper Tratnik – 17. Kamil Lukoszek (72, 29. Thomas Santos), 18. Bartosz Bereszyński, 27. Yacine Bourhane (56, 6. Mateusz Łęgowski), 4. Tin Plavotić, 24. Filip Luberecki (85, 77. Mateusz Posmyk) – 30. Mbaye N’Diaye, 9. Rony Lopes, 8. Christopher Simon (72, 47. Alioune Oumar Tall), 70. Makan Aïko (56, 11. Fábio Ronaldo) – 10. Karol Czubak.

KGHM Zagłębie: 33. Zlatan Alomerović – 16. Josip Ćorluka (90, 88. Mihael Mlinarić), 5. Aleks Ławniczak, 25. Michał Nalepa, 3. Roman Jakuba, 6. David Čolina (46, 4. Damian Michalski) – 37. Sebastian Kerk (66, 18. Filip Szymczak), 39. Filip Kocaba, 8. Damian Dąbrowski, 20. Mateusz Dziewiatowski (66, 7. Jakub Sypek) – 44. Marcel Reguła (75, 13. Mateusz Grzybek).

żółte kartki: Bourhane, Czubak – Čolina, Grzybek.

sędziował: Mateusz Jenda (Warszawa).

Idź do oryginalnego materiału