Odcięci od ekspresówki! Wójt, mieszkańcy i strażacy mają dość drogowej paranoi

mylomza.pl 1 tydzień temu
Przez brak odpowiedniego zjazdu trzeba nadrabiać kilkanaście kilometrów i jechać okrężną drogą przez Mężenin. Tak od lat wygląda codzienność mieszkańców gminy Rutki i kierowców z okolic. Projektanci trasy S8 zostawili tu po sobie absurd, z którym społeczność męczy się od kilkunastu lat. Teraz sprawa znowu wraca na biurka urzędników i znów pojawiła się nadzieja, iż brakujące wjazdy na trasę w kierunku Warszawy i Białegostoku w końcu powstaną.
W białostockim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad odbyło się wczoraj spotkanie, które ma popchnąć temat do przodu. Do jednego stołu z szefem białostockiej GDDKiA Wojciechem Borzuchowskim siedli wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski , posłanka Alicja Łepkowska-Gołąś oraz wójt gminy Rutki Dariusz Modzelewski.

Krajewski po rozmowach przyznaje wprost: bez pełnego połączenia ze stolicą i Białymstokiem ten węzeł jest po prostu ułomny. Cierpi na tym lokalny biznes, kuleje transport produktów rolnych, a gmina nie może rozwinąć skrzydeł, bo brakuje dojazdu z prawdziwego zdarzenia.

Wypadek pod samą remizą, a strażacy jadą z drugiego końca powiatu

Dramatyczny dowód na to, jak groźna jest obecna organizacja ruchu, dostaliśmy pod koniec czerwca tego roku. Na S8 doszło do groźnego wypadku z udziałem ciężarówek. Zdarzenie miało miejsce dosłownie „pod nosem”
Idź do oryginalnego materiału