Ośnieżone szczyty Dolomitów, długie zjazdy i widoki, dla których czasem warto zatrzymać się na chwilę w połowie trasy. Włoskie Alpy potrafią zrobić wrażenie, szczególnie na młodych narciarzach i snowboardzistach, którzy dotąd jeździli głównie po polskich stokach. A jeżeli do tego dochodzi ponad 150 kilometrów tras, trzy połączone rejony narciarskie i sześć dni jazdy, trudno o nudę podczas ferii.