Obiecał posprzątać, gałęzie zostały. Za wyrzucanie odpadów przy A2 może grozić choćby 5 tys. zł kary

11 godzin temu

Do zdarzenia miało dojść w piątek, 16 października. Według przekazanego nam zgłoszenia mężczyzna wyrzucał na drogę pozostałości po ścince: drewno, gałęzie i krzaki. Czytelnik zareagował, zwracając mu uwagę, iż nie powinien w ten sposób pozbywać się odpadów.

Jak opisuje, rozmowa zakończyła się obietnicą posprzątania. Tymczasem w czwartek, 22 października, krzaki wciąż znajdowały się w tym miejscu. To właśnie niedotrzymane zapewnienie szczególnie oburzyło autora zgłoszenia. Z jego relacji wynika, iż mimo upływu niemal tygodnia problem pozostał nierozwiązany.

Takie zachowanie może skończyć się odpowiedzialnością za wykroczenie. o ile odpady pozostawiono w miejscu dostępnym dla publiczności, zastosowanie może mieć art. 145 Kodeksu wykroczeń, dotyczący zaśmiecania m.in. dróg, ulic i terenów zielonych. Przewiduje on grzywnę nie niższą niż 500 zł, a w postępowaniu sądowym kara może sięgnąć 5 tys. zł. Sąd może również nakazać przywrócenie terenu do poprzedniego stanu, czyli jego uprzątnięcie.

Znaczenie ma także to, czy pozostawione drewno i gałęzie mogły utrudniać ruch lub stwarzać niebezpieczeństwo. o ile zdarzenie dotyczyło drogi publicznej i wystąpiły takie okoliczności, w grę może wchodzić art. 91 Kodeksu wykroczeń. Za opisane w nim zanieczyszczenie drogi lub pozostawienie na niej przedmiotów grozi grzywna do 1500 zł albo nagana.

Ostateczna kwalifikacja zależy od ustalenia dokładnego miejsca, statusu drogi i okoliczności zdarzenia. Na podstawie samej relacji czytelnika nie można przesądzić, jaka kara zostanie zastosowana. Zgłoszenie można przekazać straży miejskiej lub policji, wskazując lokalizację, datę oraz opis zaobserwowanego zachowania. jeżeli świadek dysponuje zdjęciami lub nagraniem, mogą one pomóc w wyjaśnieniu sprawy.

Idź do oryginalnego materiału