Górnik II Zabrze pokonał Polonię Łaziska Górne 4:0 (0:0) we wtorkowym meczu I rundy Pucharu Polski Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Po końcowym gwizdku sędziego najgłośniej jest jednak nie o pięknych trafieniach podopiecznych Seweryna Gancarczyka, a o... samobójczej bramce bramkarza łaziskiej drużyny, Artura Sipa.
Po zaciętej pierwszej połowie Trójkolorowi gwałtownie objęli prowadzenie w drugiej części meczu za sprawą trafienia Dominika Skiby z rzutu karnego, który piłkę do bramki skierował efektowną "panenką". Chwilę później ten sam zawodnik świetnym podaniem uruchomił Mateusza Posmyka i było 2:0. Trzecią bramkę ładnym strzałem przy słupku sprzed linii pola karnego zdobył Bartosz Kosiba.
Trafieniem, o którym najwięcej mówi się po wtorkowych zawodach jest jednak bramka samobójcza bramkarza Polonii. Sipa na próbę wystawił jeden z obrońców, wycofując piłkę do swojego bramkarza w światło bramki. Błyskawiczny pressing na 22-latku założyli Posmyk i Kajetan Leszczyk, a ten operując piłką pod podwójną presją na własnej linii bramkowej przy próbie wybicia futbolówki wpakował ją... potężnym wykopem pod poprzeczkę własnej bramki.
Ciężko jest to opisać, to trzeba zobaczyć. A uchwyciła to kamera TVP Katowice, obecna na wtorkowych zawodach:
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl
Wideo: TVP Katowice / TVP Sport














