Po blisko trzygodzinnej, momentami bardzo emocjonalnej dyskusji Rada Miasta Nowy Targ podjęła decyzję o utworzeniu jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością Podhale Nowy Targ, której jedynym właścicielem będzie Gmina Miasto Nowy Targ. Za przyjęciem uchwały głosowało 12 radnych, przeciw było 4, a 2 wstrzymało się od głosu. Debata pokazała jednak, iż choć większość radnych zgadza się co do potrzeby ratowania nowotarskiego hokeja, to już sposób realizacji tego projektu budzi wiele pytań i wątpliwości.
Projekt uchwały oraz koncepcję funkcjonowania nowej spółki przedstawił radny Bartłomiej Garbacz, jeden z autorów przedsięwzięcia. Jak podkreślał, celem nie jest jedynie stworzenie podmiotu mającego prowadzić pierwszą drużynę, ale zbudowanie nowoczesnego systemu szkolenia i promocji miasta w oparciu o jego największą sportową markę.
Trzy filary nowej spółki
Prezentując projekt Garbacz wskazał, iż funkcjonowanie spółki ma opierać się na trzech podstawowych filarach: edukacji, sporcie i promocji miasta.
Pierwszym z nich jest edukacja. Zakłada ona stworzenie spójnego modelu rozwoju młodego zawodnika – od pierwszych klas szkoły podstawowej, przez szkołę średnią, aż po studia wyższe. Według autorów projektu takie rozwiązanie pozwoli zatrzymać młodych hokeistów w Nowym Targu i dać im możliwość równoczesnego rozwoju sportowego oraz zdobywania wykształcenia.
Drugim filarem ma być sport. Zdaniem Garbacza nowa spółka stworzy możliwość wprowadzenia profesjonalnego modelu szkolenia, nowoczesnych metod pracy z zawodnikami oraz jasnej ścieżki rozwoju – od grup młodzieżowych do drużyny seniorów.
Trzecim elementem projektu jest promocja miasta.
– Szarotki są jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek Nowego Targu. Dzisiaj tego potencjału nie wykorzystujemy. Dzięki nowej spółce moglibyśmy znacznie skuteczniej promować nasze miasto poprzez sport – przekonywał radny.
Na potwierdzenie swoich słów przywołał wyniki internetowej ankiety przeprowadzonej 3 lipca, w której – jak zaznaczył – zdecydowana większość uczestników wskazała właśnie hokej jako dyscyplinę najbardziej kojarzoną z Nowym Targiem.
Dlaczego właśnie spółka?
W dalszej części prezentacji Garbacz wyjaśniał, dlaczego autorzy projektu zdecydowali się na formę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.
Jak podkreślał, przepisy umożliwiają samorządom prowadzenie działalności sportowej właśnie w takiej formule. Drugim argumentem są wymogi licencyjne Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, zgodnie z którymi uczestnictwo w najwyższej klasie rozgrywkowej wymaga prowadzenia działalności w formie spółki.
Trzecim argumentem ma być większa przejrzystość finansów.
– Miasto będzie jedynym właścicielem spółki, dlatego wszystkie przepływy finansowe będą podlegały kontroli burmistrza, rady nadzorczej oraz odpowiednich organów kontrolnych – podkreślał.
Według autorów projektu taka forma ma również zwiększyć wiarygodność wobec sponsorów oraz ułatwić wykorzystanie miejskiej infrastruktury. Garbacz wskazywał m.in. możliwość powiązania szkolenia z miejskim systemem edukacji, wykorzystania potencjału Miejskiego Zakładu Komunikacji przy organizacji transportu oraz komercjalizacji miejskich obiektów.
Skąd pieniądze?
Istotną część prezentacji stanowiły założenia finansowe funkcjonowania spółki.
Kapitał zakładowy nowego podmiotu ma wynieść 500 tysięcy złotych. Kolejnymi źródłami finansowania mają być dochody z komercjalizacji Miejskiej Hali Lodowej, w tym wynajmu powierzchni biurowych, gastronomicznych i magazynowych, sprzedaży powierzchni reklamowych na bandach, tafli lodowej, telebimach oraz wokół hali, a także wpływy z parkingu przy obiekcie.
Garbacz przedstawił również prognozowane przychody z organizacji meczów, sprzedaży pamiątek, składek członkowskich, programów zewnętrznych oraz sponsoringu. Łącznie – według zaprezentowanych wyliczeń – mają one pozwolić na sfinansowanie działalności spółki.
Po stronie kosztów największą pozycję stanowić ma udział pierwszej drużyny w rozgrywkach Tauron Hokej Ligi. Jak wskazał Garbacz, sam próg wejścia do ekstraligi to około 2,5 mln zł, podczas gdy funkcjonowanie zespołu na poziomie I ligi kosztuje około 450 tys. zł. W budżecie uwzględniono również wynagrodzenia trenerów, prowadzenie drużyn młodzieżowych i kobiecych, organizację dnia meczowego, transport, administrację oraz funkcjonowanie biura.
Etapowy model wdrażania
Radny przedstawił także harmonogram wdrażania całego projektu. Zaznaczył, iż część zmian będzie rozłożona w czasie.
Jak wyjaśnił, MMKS Podhale nie może w tej chwili zakończyć działalności, między innymi z uwagi na realizowane projekty finansowane ze środków zewnętrznych. Docelowo jednak nowa spółka ma przejąć prowadzenie sportu zawodowego, natomiast MMKS przez cały czas może pełnić istotną rolę w szkoleniu najmłodszych zawodników.
Garbacz podkreślał również, iż pełne efekty projektu będą widoczne dopiero w kolejnych latach, między innymi wraz z rozpoczęciem naboru do klas hokejowych funkcjonujących według nowego modelu.
Na zakończenie swojej prezentacji przekonywał, iż powołanie spółki nie jest konkurencją dla innych klubów sportowych działających w mieście.
– Nie tworzymy podmiotu przeciwko komukolwiek. Chcemy zagospodarować obszar związany z historią i tradycją naszego miasta oraz odbudować Nowy Targ jako jedną z najważniejszych hokejowych marek w Polsce – podsumował.
Po zakończeniu prezentacji rozpoczęła się trwająca blisko trzy godziny dyskusja radnych. Już na jej początku pojawiły się pytania dotyczące realności przedstawionych prognoz finansowych, przyszłości MMKS Podhale, odpowiedzialności za zobowiązania poprzednich podmiotów prowadzących hokej oraz sposobu funkcjonowania nowej spółki. Dyskusja była na tyle burzliwa, iż w jej trakcie padł choćby formalny wniosek o zamknięcie debaty, który ostatecznie nie uzyskał poparcia większości Rady.
Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał radny Jan Sięka, który podkreślił, iż samą ideę powołania miejskiej spółki mógłby poprzeć, gdyby przedstawione założenia finansowe były – jego zdaniem – bardziej realistyczne.
Radny zwrócił uwagę, iż według zaprezentowanych wyliczeń już na starcie przedsięwzięcie może wymagać znacznie większego zaangażowania środków publicznych niż wynika to z projektu uchwały.
– Miasto nie tylko wniesie 500 tysięcy złotych kapitału zakładowego, ale przez cały czas będzie utrzymywać Miejską Halę Lodową, której roczne funkcjonowanie kosztuje około 4,5 mln zł. Do tego dochodzi przekazanie spółce możliwości czerpania dochodów z reklam czy parkingu. W mojej ocenie przedstawione prognozy są zbyt optymistyczne – argumentował.
Sięka podważał przede wszystkim prognozowane wpływy z komercjalizacji powierzchni reklamowych, wskazując, iż przedstawione liczby nie pokrywają się z danymi prezentowanymi wcześniej przez MCSiR. Jego zdaniem założono sprzedaż praktycznie wszystkich dostępnych powierzchni reklamowych, choć obecna sytuacja pokazuje, iż osiągnięcie takich wyników może być bardzo trudne.
Na te zarzuty odpowiedziała radna Agata Michalska, która przekonywała, iż dyskusja zbyt mocno koncentruje się wyłącznie na reklamach na bandach.
– Hokej daje znacznie więcej możliwości. Sponsorem może być całe wydarzenie, reklamy mogą pojawić się na koszulkach, kaskach, sprzęcie bramkarzy czy w wielu innych miejscach. Nie ograniczajmy się wyłącznie do band przy lodowisku – mówiła.
Jan Sięka podkreślił jednak, iż jako radny ma obowiązek weryfikować wszystkie przedstawiane wyliczenia.
– To nie są nasze prywatne pieniądze. To są pieniądze mieszkańców i naszym obowiązkiem jest sprawdzić, czy przedstawione założenia są realne. Musimy wiedzieć, czy miasto będzie dokładało milion złotych, trzy miliony czy jeszcze więcej – zaznaczył.
W trakcie dyskusji radny Jan Łapsa złożył formalny wniosek o zamknięcie debaty nad projektem uchwały. Wniosek wywołał poruszenie na sali. W odpowiedzi Maciej Fryźlewicz zaproponował z kolei zdjęcie projektu z porządku obrad, argumentując, iż skoro radni nie mieliby możliwości zadawania pytań, rozsądniejszym rozwiązaniem byłoby przełożenie procedowania uchwały. Ostatecznie oba wnioski nie uzyskały większości
Kolejnym mówcą był radny Dariusz Jabcoń, który zwrócił uwagę na rolę samorządu powiatowego.
– Brakuje mi jednego ogniwa. Powiat Nowotarski nie może być właścicielem spółki, ale może wspierać jej działalność finansowo. Takie rozwiązania funkcjonują choćby w Oświęcimiu. Warto również rozmawiać o takim modelu współpracy – przekonywał.
Bartłomiej Garbacz odpowiedział, iż możliwość takiego wsparcia została uwzględniona w pozycji dotyczącej składek i programów samorządowych.
Jedno z bardziej rozbudowanych wystąpień przedstawił radny Adam Hajnos, który zaznaczył, iż popiera ideę ratowania hokeja, jednak jego zdaniem tak istotny projekt nie powinien powstawać pod presją czasu.
– Proszę, aby nikt osób mających dziś wątpliwości nie nazywał przeciwnikami hokeja. Chodzi wyłącznie o to, by zrobić to dobrze – podkreślił.
Hajnos przypomniał, iż bardzo podobne prognozy finansowe prezentowały kolejne zarządy KH Podhale, a mimo to klub ostatecznie popadł w ogromne problemy finansowe.
Poruszył także temat odpowiedzialności wobec osób, którym poprzednie podmioty prowadzące hokej zalegają z wypłatami.
– Co stanie się, o ile do nowej spółki zgłoszą się wychowankowie czy inni ludzie, którym poprzedni klub nie zapłacił za wykonaną pracę? – pytał.
Garbacz odpowiadał, iż nowa spółka nie zamierza uciekać od odbudowy wiarygodności.
– To będzie trudny proces, ale chcemy krok po kroku odbudować zaufanie. Jednocześnie jako nowy podmiot miasto ma prawo rozpocząć działalność od początku – stwierdził.
Zapewnił również, iż powstanie spółki nie odbędzie się kosztem innych dyscyplin sportu, a jednym z jej najważniejszych zadań będzie profesjonalne szkolenie dzieci i młodzieży.
Do kwestii finansowych wielokrotnie wracał Jan Sięka. Zwrócił uwagę, iż na dziś spółka nie posiada ani prezesa, ani sponsora strategicznego.
Burmistrz Grzegorz Watycha poinformował, iż do czasu wyłonienia adekwatnego prezesa powołana zostanie osoba pełniąca tę funkcję tymczasowo.
Radny pytał również, skąd spółka pozyska wymagane przez Polski Związek Hokeja na Lodzie około 2,5 mln zł, niezbędne do udziału w rozgrywkach ekstraligi.
Garbacz wyjaśnił, iż związek wymaga przede wszystkim przedstawienia dokumentów potwierdzających możliwość dysponowania takimi środkami.
Sięka dopytywał, czy oznacza to konieczność udzielenia przez miasto pożyczki.
– o ile tak będzie, to koszt miasta nie wyniesie pół miliona złotych, ale około trzech milionów – argumentował.
Garbacz nie odniósł się do tego wprost, uznając takie rozważania za przedwczesne.
Kolejnym przedmiotem dyskusji był transport zawodników. Sięka wyrażał wątpliwości, czy Miejski Zakład Komunikacji powinien zajmować się przewozem drużyny na mecze ligowe do Sanoka, Bytomia czy Krakowa.
Garbacz odpowiadał, iż MZK mogłoby w przyszłości zakupić dodatkowy autobus wykorzystywany nie tylko przez hokeistów, ale również przez szkoły czy inne miejskie jednostki.
Padły także pytania dotyczące znaku towarowego MMKS Podhale.
Garbacz poinformował, iż MMKS wyraził zgodę na nieodpłatne korzystanie z niego przez nową spółkę.
Jan Sięka dopytywał jednak, czy odpowiednie dokumenty zostały już przygotowane oraz czy takie rozwiązanie nie będzie uszczuplało majątku stowarzyszenia.
Garbacz uznał, iż nie jest to moment na szczegółową dyskusję w tej sprawie.
Dużo miejsca poświęcono również kwestii nadzoru nad nowym podmiotem.
Maciej Fryźlewicz pytał, w jaki sposób Rada Miasta będzie kontrolowała działalność zarządu.
Garbacz deklarował, iż radni będą regularnie informowani o sytuacji finansowej spółki, wskazując na możliwość kwartalnego przedstawiania sprawozdań.
Burmistrz Grzegorz Watycha przypomniał z kolei, iż rada będzie mogła wskazać swojego przedstawiciela do rady nadzorczej spółki.
Fryźlewicz nie ukrywał jednak swoich obaw.
– Pomysł powołania spółki uważam za dobry. Uważam jednak, iż nie powinno się tego robić z dnia na dzień. Mogliśmy rozpocząć przygotowania kilka miesięcy temu. Dziś wciąż nie wiemy, kto będzie zarządzał spółką, a przecież mówimy o publicznych pieniądzach – podkreślał.
Garbacz poinformował, iż po przyjęciu uchwały jednym z pierwszych działań będzie rozpoczęcie procedury wyboru prezesa spółki. Do czasu jego wyłonienia obowiązki ma pełnić prezes tymczasowy.
W dyskusji głos zabrał także radny Gabriel Wolski, który występował również jako przedstawiciel środowiska kibiców.
– Szkoda, iż ta spółka nie powstaje pięć lat wcześniej, ale czasu nie cofniemy. Cieszę się, iż kibice zostali dostrzeżeni jako istotny element całego projektu. Chciałbym, aby nowa spółka współpracowała z kibicami i sponsorami. To oni są współtwórcami tego widowiska – mówił.
Pozytywnie o projekcie wypowiedział się również radny Szymon Fatla.
– Dajmy pozytywny sygnał nowotarskiemu hokejowi. Przez ostatnie lata mówiło się o nim niemal wyłącznie w negatywnym kontekście. Nowa spółka może być szansą na odbudowę zaufania i stworzenie nowego otwarcia – przekonywał.
Szereg pytań zadała również radna Ewa Pawlikowska, interesując się przede wszystkim przyszłością MMKS Podhale, sposobem finansowania szkolenia dzieci oraz ewentualnym poziomem dopuszczalnych strat spółki.
Garbacz przyznał, iż część tych decyzji będzie należała do władz MMKS Podhale i będzie podejmowana już po rozpoczęciu działalności nowego podmiotu.
Na zakończenie dyskusji Adam Hajnos pytał jeszcze, czy w nowej drużynie mają występować przede wszystkim wychowankowie Podhala.
Garbacz odpowiedział, iż właśnie taki kierunek jest jednym z głównych założeń projektu.
Do wcześniejszych zarzutów odniosła się również Ewa Pawlikowska, pytając burmistrza Grzegorza Watychę, dlaczego jeszcze rok temu nie popierał utworzenia miejskiej spółki.
Burmistrz odparł, iż jego stanowisko nie uległo zmianie.
– Po prostu sprawa dojrzała. Kiedy radna Agata Michalska po raz pierwszy zgłaszała taki pomysł, nie było większości do jego realizacji. Dziś taka większość się pojawiła. To inicjatywa oddolna, która zyskała poparcie rady i cieszę się, iż mogła zostać zrealizowana – podsumował.
Po zakończeniu wielogodzinnej dyskusji Rada Miasta przystąpiła do głosowania. Uchwała o utworzeniu jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością Podhale Nowy Targ została przyjęta stosunkiem głosów 12 za, 4 przeciw, otwierając nowy rozdział w historii nowotarskiego hokeja. Jednocześnie przebieg debaty pokazał, iż obok nadziei związanych z nowym projektem pozostaje również wiele pytań dotyczących jego finansowania, organizacji oraz długofalowego funkcjonowania. To właśnie odpowiedzi na te pytania będą w najbliższych miesiącach weryfikować, czy przyjęty przez radnych model okaże się skutecznym sposobem odbudowy jednej z najbardziej utytułowanych marek polskiego hokeja.









![Było blisko. Ronaldo mógł strzelić efektownego gola [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a4c0ea462ee44_40849742.jpg)





