Nocny rajd kontroli w Nowym Sączu. Drogówka uderza w piratów – posypały się mandaty i zatrzymane prawa jazdy

6 godzin temu

Nocne ulice Nowego Sącza znów znalazły się pod ścisłym nadzorem policji. Funkcjonariusze drogówki ruszyli do akcji, celując w kierowców, którzy traktują miasto jak tor wyścigowy. Efekty? Dziesiątki wykroczeń, zatrzymane prawa jazdy i pojazdy wyeliminowane z ruchu.

Miasto pod lupą. Główne ulice i parkingi na celowniku

Z 14 na 15 marca sądecka drogówka przeprowadziła intensywne działania wymierzone w łamanie przepisów i agresywną jazdę. Kontrole skoncentrowano w miejscach, gdzie najczęściej dochodzi do niebezpiecznych sytuacji – na al. Józefa Piłsudskiego oraz ulicach Królowej Jadwigi i Nawojowskiej. Pod szczególnym nadzorem znalazły się także duże parkingi, które nocą przyciągają amatorów szybkiej jazdy i pokazów brawury.

To właśnie tam – jak ustalono – dochodzi do najbardziej ryzykownych zachowań na drodze.

93 kontrole, 93 wykroczenia. Skala problemu nie pozostawia złudzeń

Bilans kilkugodzinnej akcji jest jednoznaczny. Policjanci przeprowadzili 93 kontrole i… ujawnili dokładnie tyle samo wykroczeń. Aż 28 kierowców przekroczyło dozwoloną prędkość.

Najbardziej rażące przypadki zakończyły się natychmiastową reakcją – trzech kierowców straciło prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. To sytuacje, które mogły skończyć się tragedią.

Mandaty, sąd i zatrzymane dowody rejestracyjne

Na kierowców posypały się konsekwencje. Policjanci wystawili 54 mandaty, a wobec 29 osób skierowali wnioski o ukaranie do sądu. Dodatkowo aż 14 pojazdów zostało wyeliminowanych z ruchu – funkcjonariusze zatrzymali dowody rejestracyjne z powodu złego stanu technicznego aut.

To pokazuje, iż problem dotyczy nie tylko prędkości, ale również bezpieczeństwa samych pojazdów.

Policja nie odpuszcza. Kolejne akcje już zapowiedziane

Sądecka drogówka zapowiada, iż podobne działania będą prowadzone regularnie. Mundurowi nie mają wątpliwości – ulice miasta to nie miejsce na wyścigi.

Brawura, lekceważenie przepisów i nocne „popisy” za kierownicą wciąż stanowią realne zagrożenie dla mieszkańców. A jak pokazuje ostatnia akcja – kierowców, którzy o tym zapominają, wciąż nie brakuje.

Idź do oryginalnego materiału