Niemowlę zmarło mimo reanimacji. Wcześniej przebywało w wyziębionym mieszkaniu w centrum Radomia

mojradom.pl 2 godzin temu

Do tragedii doszło w tej kamienicy

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę około godz. 6 rano. Służby dostały wezwanie z jednej z kamienic w centrum miasta, gdzie matka znalazła 1,5-miesięczne dziecko. Niemowlę nie oddychało. Na miejsce przyjechała ekipa pogotowia ratunkowego, mimo reanimacji dziecka nie udało się uratować.

Tragedia miała miejsce w mieszkaniu, które nie było ogrzewane. Było tam przeraźliwie zimno. Na ścianach był szron, przemarznięte było okna, a w butelkach był lód. W lokalu znajdowała się matka maluszka, około 40-letnia kobieta. Dzień wcześniej wraz z niemowlęciem przyjechała do Radomia w odwiedziny do swojej matki. W mieszkaniu była też siostra kobiety.

- Warunki bytowe w tym mieszkaniu były bardzo trudne. Lokal był mocno wychłodzony - poinformowała Aneta Góźdź, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 1,5-miesięcznego dziecka. Na razie nikt nie został zatrzymany. Przeprowadzono sekcję zwłok dziecka.

- Zgodnie z opinią biegłego nie można na jej podstawie określić przyczyny śmierci dziecka. Będą potrzebne dodatkowe badania. Biegły wykluczył tzw. urazowe przyczyny, to znaczy, iż na ciele dziecka nie znaleziono śladów, które mogłyby świadczyć o tym, iż było bite, iż się nad nim znęcano - wyjaśnia rzeczniczka.

Śledztwo jest na wstępnym etapie. Nikt nie został zatrzymany. - Będziemy ustalać czy i ewentualnie, kto przyczynił się do śmierci dziecka - podkresla prokurator Góźdź.

bdb


Idź do oryginalnego materiału