„Niedźwiedź zrobił sobie pełen obchód biblioteki, przeglądając nowości wydawnicze i zaglądając do punktu informacyjnego, po czym – widocznie zadowolony ze swojej wizyty – opuścił budynek i udał się w dalszą drogę” – czytamy na profilu społecznościowym biblioteki.
Do zdarzenia doszło w jednej z kalifornijskich bibliotek – w hrabstwie Mono.
Niedźwiedź nie chciał pożyczyć książki o misiu o bardzo małym rozumku. Jego celem było „małe co nieco”.
Jak podkreślono, niedźwiedź nie spowodował żadnych szkód. Regały nie zostały przewrócone, a książki nie ucierpiały
fot. Shutterstock













