
Tragiczna wiadomość poruszyła Sądecczyznę. W piątek, 23 stycznia 2026 roku, po ciężkiej walce z nowotworem zmarł Damian Wotus – 32-letni mieszkaniec Kamiannej (gm. Łabowa), oddany druh Ochotniczej Straży Pożarnej, przyjaciel i człowiek, którego dramatyczną walkę o życie śledziły setki osób w całym regionie.
Przegrał nierówną walkę z czerniakiem
Damian od kilkunastu miesięcy zmagał się z wyjątkowo agresywną postacią nowotworu – czerniakiem złośliwym naczyniówki oka i ciała rzęskowego. Choroba została zdiagnozowana w sierpniu 2024 roku, po tym jak zaczął skarżyć się na problemy z widzeniem. niedługo konieczne było wyłuszczenie prawej gałki ocznej i wszczepienie implantu oczodołowego.
To jednak był dopiero początek dramatu. Nowotwór gwałtownie dał przerzuty do płuc, opłucnej, węzłów chłonnych i wątroby. Mimo leczenia i podejmowanych prób ratowania życia, choroba postępowała z bezlitosną siłą.
Zbiórka, nadzieja i ogromne wsparcie ludzi
We wrześniu 2025 roku Fundacja Siepomaga uruchomiła zbiórkę na leczenie, rehabilitację i pomoc dla Damiana. W krótkim czasie w akcję włączyły się setki osób. Do stycznia 2026 roku wsparło ją 592 darczyńców, a na koncie znalazło się ponad 67 tysięcy złotych.
Rodzina i przyjaciele nie tracili nadziei do samego końca. Damian był pod stałą opieką onkologiczną, jednak jego stan gwałtownie się pogarszał. Bardzo schudł, tracił siły, nie był w stanie podjąć pracy ani normalnie funkcjonować.
„Zawsze pozostaniesz w naszych sercach” – żegnają go strażacy
O śmierci Damiana poinformowała jego jednostka OSP.
„Z wielkim smutkiem i żalem przyjęliśmy wiadomość, iż dzisiaj, tj. 23.01.2026 r., po ciężkiej chorobie w wieku 32 lat na Wieczną Służbę odszedł oddany strażak naszej jednostki śp. druh Damian Wotus. Rodzinie i najbliższym składamy szczere wyrazy głębokiego współczucia. Zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Druhu Damianie – spoczywaj w pokoju” – napisali druhowie.
Region żegna człowieka o wielkim sercu
Damian był postrzegany jako człowiek życzliwy, uczynny i zawsze gotowy do pomocy. Dla wielu pozostanie symbolem niezwykłej odwagi i godności w obliczu śmiertelnej choroby. Jego historia poruszyła setki ludzi, którzy wspierali go finansowo, modlitwą i dobrym słowem.
Choć zbiórka miała zakończyć się w marcu 2026 roku, jej sens dziś nabiera innego wymiaru – jako świadectwo solidarności i serc otwartych na cudze cierpienie.
Damian Wotus miał 32 lata.
Rodzinie i bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia.

12 godzin temu















