W szpitalu dalej ma działać oddział ginekologi oraz opieki nad pacjentkami do 22. tygodnia ciąży. Poza tym, jak zapewniono - obecny personel ma mieć zapewnioną ciągłość zatrudnienia.
Decyzja ta wywołała fale dyskusji w sieci. Pod informacją o planach związanych z likwidacją porodówki pojawiło się wiele komentarzy. Ciężko wśród nich poszukać osobę, która by napisała, iż rozumie argumentacje władz powiatu.
https://tulodz.pl/lodzkie/polemika-do-artykulu-te-gminy-w-lodzkiem-moga-zniknac-z-mapy-ai-wskazalo-pierwsze-do-upadku/pxLBfHlgrFLp7d56HEOL
Internauci pisali, m.in.:
"Nawet mnie tak nie stresujcie! Termin porodu mam zaplanowany na wakacje tego roku i nie brałam pod uwagę żadnego innego szpitala niż ten Brzeziński. Słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii i wiele osób mi go poleca. Sama też się tam rodziłam. Przeprowadziłam się choćby ponownie w okolice Brzezin, między innymi po to, aby być bliżej szpitala. Nie wyobrażam sobie teraz pędzić stąd do Łodzi czy Warszawy. A co, gdy poród zacznie się w godzinach szczytu? Dobrze wiemy jak wygląda droga do Łodzi w tych godzinach".
"Chyba kogoś poniosło w ostatnim zdaniu jako położna i była pracownica tejże porodówki stwierdzam, iż liczba porodów z doświadczeniem i wykształceniem kilka ma wspólnego. Moje koleżanki tam pracujące mają duży staż w prowadzeniu porodów i nie tylko sama od nich się uczyłam, więc wypisywanie takich głupot o bezpieczeństwie jest lekko mówiąc słabe".
" Bardzo mi przykro z powodu zamknięcia porodówki w Brzezinach. Rodziłam tam w grudniu i chciałabym bardzo polecić ten oddział, wspaniały personel, super opiekę. Mam nadzieję, iż jeszcze uda się coś zrobić, żeby ta porodówka została".
"SKANDAL !!! Rodziłam tam pierwszą córkę, wspaniale położne cudowni lekarze, czysty, duży, przestronny odział, sale porodowe wspaniale, wyposażone duże przestronne sale dla nowonarodzonych dzieci i matek jedynie dołożyć starań, aby powstał oiom noworodkowy, aby nie trzeba było jeździć do Łodzi".
W sieci pojawiły się informacje, iż położne pracujące na oddziale o planach zamknięcia porodówki dowiedziały się z mediów. Czy tak faktycznie było? Czy jest szansa, aby uratować to popularne wśród ciężarnych miejsce? o ile nie, to kiedy ma dojść do likwidacji?
Zapytaliśmy o to starostę, czekamy na odpowiedzi, które niezwłocznie opublikujemy.